Sąd Najwyższy: pytaniem dotyczącym nowych sędziów SN zajmie się cała Izba Dyscyplinarna

TVN24

10 kwietnia cała Izba Dyscyplinarna zajmie się kwestią nowych sędziów SNtvn24
wideo 2/37

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego w pełnym składzie zajmie się rozpatrzeniem zagadnienia prawnego dotyczącego prawidłowości mianowania nowych sędziów SN - zdecydowało w piątek siedmioro sędziów tej Izby. Posiedzenie w tej sprawie odbędzie się 10 kwietnia.

Siedmioro sędziów zajęło się w piątek zagadnieniem prawnym, które we wtorek sformułowała Izba Dyscyplinarna w składzie trzech sędziów. Wówczas ten trzyosobowy skład pod przewodnictwem sędziego Konrada Wytrykowskiego podczas rozpoznawania kasacji wniesionej przez ukaranego dyscyplinarnie radcę prawnego "postanowił skierować pytanie prawne na powiększony skład Izby".

Pytanie dotyczyło prawidłowości obsadzenia składu sędziowskiego rozpoznającego sprawę tego radcy prawnego. W pytaniu wyrażono wątpliwość co do uprawnienia do orzekania sędziów SN zarekomendowanych przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Chodziło m.in. o to, że członkowie KRS zostali wybrani przez Sejm, zaś obwieszczenie prezydenta o wolnych stanowiskach sędziego w SN wydano bez kontrasygnaty premiera.

SN: pytaniem dotyczącym nowych sędziów SN zajmie się cała Izba Dyscyplinarna

- Zdaniem siedmioosobowego składu, podniesione zagadnienie ma charakter na tyle istotny dla spójności polskiego porządku prawnego oraz praktyki sądowej, a powaga wysuwanych rozbieżności jest na tyle ważka, że problematyka ta winna być rozstrzygnięta w składzie Izby SN - zaznaczył sędzia Tomasz Przesławski w uzasadnieniu piątkowej decyzji.

Jak dodał, zagadnienie ma charakter ustrojowy, a poruszona w nim kwestia budzi wątpliwości wśród prawników, a także w dyskursie publicznym, ma też wpływ na funkcjonowanie całego Sądu Najwyższego. Wskazał, że w odniesieniu do prerogatywy prezydenta pojawiają się na przykład "rozbieżne koncepcje dotyczące charakteru obwieszczenia prezydenta i jego wpływu na sam fakt powołania sędziego".

- Rozstrzygnięcie tych zagadnień prawnych pozwoli też na ocenę systemowej niewzruszalności orzeczeń Sądu Najwyższego, sądów administracyjnych i sądów powszechnych, zarówno tych już wydanych, jak i tych, mających być wydawanymi w przyszłości - zaznaczył.

W związku z tym na posiedzenie całej Izby Dyscyplinarnej trafiło pytanie czy "osoba, która została powołana przez prezydenta do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego SN w następstwie procedury zainicjowanej obwieszczeniem prezydenta wydanym bez kontrasygnaty premiera oraz na wniosek KRS ukształtowanej w zakresie udziału w niej sędziów w wyniku wyboru przez Sejm, jest osobą nieuprawnioną do orzekania oraz czy skład orzekający sądu, w którym zasiada taka osoba, jest sądem nienależycie obsadzonym". Ponadto zapytano, czy "udział takiej osoby w składzie sądu narusza prawo do sądu ustanowione ustawą, polegające na powołaniu na urząd sędziego w wyniku procedury obarczonej naruszeniami prawa".

10 kwietnia cała Izba Dyscyplinarna zajmie się kwestią nowych sędziów SN

Jak w piątek po południu poinformował Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego Sądu Najwyższego, "posiedzenie pełnego składu Izby Dyscyplinarnej w celu rozstrzygnięcia pytania prawnego wyznaczono na 10 kwietnia o godzinie 10".

Obecnie Izba Dyscyplinarna SN liczy 11 sędziów. Zgodnie z regulaminem Sądu Najwyższego, do podjęcia uchwały składu izby wymagana jest obecność 2/3 sędziów tej izby.

Piątkową decyzję o skierowaniu pytania na całą Izbę ogłoszono po około dwóch godzinach narady. Zagadnieniem prawnym zajmował się skład siedmiorga sędziów. Jego przewodniczącym był prezes Izby Dyscyplinarnej sędzia Tomasz Przesławski, sprawozdawcami sędziowie Małgorzata Bednarek i Paweł Czubik, zaś w składzie znaleźli się jeszcze sędziowie: Piotr Niedzielak, Adam Roch, Adam Tomczyński i Jacek Wygoda.

Zdanie odrębne do piątkowej decyzji

Zdanie odrębne do piątkowej decyzji zgłosił sędzia Adam Tomczyński. Jak wskazał, SN nie jest powołany do rozpatrywania zagadnień ustrojowych, co - jego zdaniem - powinno należeć do Trybunału Konstytucyjnego. - Wątpliwości podnoszone co do prawidłowości powołania sędziów, mają charakter wyłącznie polityczny, a nie prawny i ignorują dotychczasowy dorobek orzeczniczy i reguły wynikające przede wszystkim z zapisów konstytucyjnych - oświadczył.

- Nie może być tak, że Sąd Najwyższy wchodzi w kompetencje nienależące do tego sądu. Sąd Najwyższy jest zobowiązany do rozpatrywania konkretnej sprawy konkretnych osób. Natomiast do rozpatrywania kwestii ustrojowych i kwestii zgodności z konstytucją jest Trybunał Konstytucyjny. Traktowanie spraw dotyczących obywateli jako pretekstu do zajęcia się sprawami ogólnymi prowadzi do istotnych wynaturzeń wymiaru sprawiedliwości - ocenił sędzia Tomczyński.

Zdanie odrębne do piątkowej decyzji zgłosił sędzia Adam Tomczyński
tvn24

W marcu inne z Izb Sądu Najwyższego również sformułowały pytania prawne odnoszące się do powołanych w zeszłym roku sędziów SN. Ostatnio - w końcu marca - sędziowie Izby Karnej przedstawili składowi siedmiu sędziów tej Izby pytanie dotyczące "wątpliwości co do poprawności" powołania w zeszłym roku nowych sędziów SN i ich uprawnienia do orzekania.

W marcu TK orzekł, że przepisy, na podstawie których Sejm dokonuje wyboru sędziów - członków KRS, są zgodne z konstytucją. Jednocześnie TK uznał, że niekonstytucyjny jest przepis umożliwiający odwołanie się do NSA od uchwał KRS zawierających wnioski o powołanie sędziów SN.

Wcześniej w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej odbyła się rozprawa w sprawie pytań Sądu Najwyższego dotyczących m.in. zdolności KRS do wykonywania konstytucyjnego zadania stania na straży niezależności sądów. Przedstawiciele polskich władz przekonywali, że KRS to organ niezależny. Innego zdania byli pełnomocnicy reprezentujący SN. Zgodnie z zapadłą decyzją, 23 maja opinię w tej sprawie przedstawi rzecznik generalny TSUE. Będzie ona wstępem do orzeczenia, które w TSUE najprawdopodobniej zapadnie pod koniec czerwca lub w lipcu.

Autor: KB/adso / Źródło: PAP