"Powiedziała, że to ona jest suwerenem". Petru komentuje swoje nagranie

TVN24

Ryszard Petru w "Jeden na jeden" o nagranym filmietvn24
wideo 2/6

Chciałem pokazać, jak osoby, które nazywają tę miesięcznicę wydarzeniem religijnym, religijnie podchodzą do innych, do bliźnich - wyjaśniał w "Jeden na jeden" w TVN24 lider Nowoczesnej Ryszard Petru. Odniósł się w ten sposób do swojego nagrania wykonanego w czasie poniedziałkowych obchodów miesięcznicy smoleńskiej.

ZOBACZ RELACJĘ Z OBCHODÓW MIESIĘCZNICY SMOLEŃSKIEJ

Lider Nowoczesnej Ryszard Petru na poniedziałkowych obchodach miesięcznicy smoleńskiej nagrał film, który następnie opublikował na Twitterze.

"Suweren przemówił" - tak podpisał nagranie.

Petru odniósł się do tego materiału w "Jeden na jeden" w TVN24. - To już drugi film, jaki nagrałem - podkreślił. - Agresja osób, które zostały przywiezione autobusami przez PiS, była tak duża, że uznałem, że jedynym wyjściem jest nagranie tego i przekazanie Polakom, jak wyglądają ci, którzy mieli witać entuzjastycznie Donalda Trumpa - mówił, opowiadając o pierwszym nagraniu, na którym pokazywał ludzi oczekujących na przemówienie prezydenta USA na placu Krasińskich w Warszawie.

- Wczoraj była kontynuacja, jak pani powiedziała, że to ona jest suwerenem, a nie ja - wyjaśnił lider Nowoczesnej.

"To nie jest promocja własnej osoby"

Jak zaznaczył Petru, publikowanie takich nagrań "to nie jest promocja własnej osoby, a przekazanie informacji, jak to wygląda z drugiej strony". - Chciałem pokazać atmosferę drugiej strony, jak bardzo przyjaźnie osoby, które nazywają tę miesięcznicę wydarzeniem religijnym, jak religijnie podchodzą do innych, do bliźnich - skomentował.

- Mam jeszcze kilka innych filmów, ale ich nie wrzuciłem - zastrzegł jednocześnie. - Mamy możliwość nagrywania na komórkę i czasami to robimy - podkreślił lider Nowoczesnej.

ZOBACZ CAŁY PROGRAM "JEDEN NA JEDEN"

Autor: kb/jb / Źródło: tvn24