Miller: przywództwo Schetyny jest kwestionowane w części Platformy

TVN24

Leszek Miller był gościem "Faktów po Faktach"tvn24
wideo 2/38

Opozycji wciąż trudno się dogadać, bo jest dużo wodzów i mało Indian - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 Leszek Miller. W przypadku PiS-u jest dokładnie odwrotnie - jest jeden wódz i wszystko jest podporządkowane temu jednemu człowiekowi - mówił. Jak dodał, po stronie opozycyjnej "zawsze będzie trudniej". - Zwłaszcza, że problem przywództwa Grzegorza Schetyny jest po tych wyborach w części samej Platformy Obywatelskiej kwestionowany. To jest bardzo poważny błąd. Trzeba dać Grzegorzowi Schetynie spokój - zaznaczył.

OBEJRZYJ CAŁE WYDANIE "FAKTÓW PO FAKTACH" W TVN24GO

Były premier, europoseł SLD, Leszek Miller w "Faktach po Faktach" w TVN24 był pytany o kampanię wyborczą przed jesiennymi wyborami do Sejmu i Senatu.

Jak ocenił, opozycji trudno się dogadać, bo "jest dużo wodzów i mało Indian". - W przypadku Kaczyńskiego i jego ugrupowania jest dokładnie odwrotnie - jest jeden wódz i wszystko jest podporządkowane temu jednemu człowiekowi - mówił.

"Problem przywództwa Schetyny jest kwestionowany"

- (Po stronie opozycyjnej - red.) mamy kilka partii politycznych rządzących się demokratycznymi prawami i mającymi swoje władze. Tu zawsze będzie trudniej. Zwłaszcza, że problem przywództwa Grzegorza Schetyny jest po tych wyborach w części samej Platformy Obywatelskiej kwestionowany - przyznał.

Jego zdaniem, "to jest bardzo poważny błąd". - Trzeba dać Grzegorzowi Schetynie spokój, dlatego że on dokonał rzeczy niebywałej. Udało mu się sformować potężny blok, który nawiązał wyrównaną walkę z PiS-em - zaznaczył.

- Koalicja Europejska przegrała, ale to jest tylko siedem punktów procentowych (6,9 proc. różnicy między KO a PiS w majowych wyborach - red.). Nie ma dzisiaj żadnego innego ugrupowania w Polsce, żadnego innego porozumienia, które mogłoby wygrać z PiS-em albo nawiązać wyrównaną walkę - skomentował.

Miller: koalicja z Wiosną możliwa, ale pytanie, co wtedy zrobi PSL

Pytany, czy możliwa jest koalicja z Wiosną Roberta Biedronia, odparł: - To jest możliwe, ale pytanie zasadnicze jest takie, co wtedy zrobi Polskie Stronnictwo Ludowe.

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz w "Faktach po Faktach" pod koniec maja podkreślił, że nie wyobraża sobie koalicji z Wiosną.

1 czerwca Rada Naczelna PSL podjęła uchwałę o budowie bloku wyborczego na wybory parlamentarne pod nazwą Koalicja Polska. Do współpracy zaprosiła ugrupowania, którym bliskie są "wartości chrześcijańskie, demokratyczne, ludowe i narodowe".

W środę szef PSL ocenił, że opozycja w jednym bloku nie ma szans wygrać wyborów parlamentarnych z PiS. - Jest na to szansa tylko w dwóch blokach: lewicowo-liberalnym i centrowo-chrześcijańskim. PSL będzie tworzyć ten drugi blok - mówił Kosiniak-Kamysz.

Miller: koalicja z Wiosną możliwa, ale pytanie, co wtedy zrobi PSL
tvn24

"Zawodowa armia" vs. "kilka dywizji, które patrzą się na siebie z nieufnością"

Zapytany, czy wierzy w to, że opozycja jest w stanie narzucić swoją "narrację" w tej kampanii (przed jesiennymi wyborami), odpowiedział, że tak, "tylko że każdy dzień jest potworną stratą czasu".

- Po jednej stronie mamy zawodową armię, w miarę zwartą, opromienioną sukcesem po najtrudniejszych dla tej armii wyborach, dlatego że wybory europejskie teoretycznie wyglądały na trudniejsze niż te do Sejmu i Senatu. Z drugiej strony mamy kilka dywizji, które dokonują jeszcze wewnętrznego rozrachunku, patrzą się na siebie z nieufnością, zastanawiają się co dalej, a kto patrzy na zegarek? Zdaje się, że tylko po tamtej stronie patrzą na zegarek - ocenił gość "Faktów po Faktach".

"Kaczyński strateg, Morawiecki wykonawca"

Miller stwierdził również, że w kampanii wyborczej PiS-u będzie dużo Jarosława Kaczyńskiego. - Z jego twarzą przeprowadzono kampanię do Parlamentu Europejskiego i ta twarz nie była obciążeniem - powiedział.

Na uwagę, że było kilka kampanii, w których prezes PiS jednak znikał, stwierdził, że sondaże mogły wskazywać, że Kaczyński ma "duży potencjał elektoratu negatywnego, ale to już zostało odczarowane".

- Przypuszczam, że w wyborach do Sejmu i Senatu ten duet Kaczyński - Morawiecki zostanie wprowadzony do gry jeszcze raz i Kaczyński nie będzie uciekał. Będzie ogłaszał kolejne już nie wiem czy piątki plus, czy czwórki plus, czy dwójki plus - mówił.

- Będzie taki podział: Kaczyński jest strategiem, który coś zapowiada, a Morawiecki jest wykonawcą, który mówi, jak to można zrealizować - podsumował Miller.

"Zawodowa armia" vs. "kilka dywizji, które patrzą się na siebie z nieufnością"
tvn24

Autor: KB/adso / Źródło: tvn24