"Ja należę do pierwszego sortu"

TVN24

Prof. Andrzej Rzepliński i Waldemar Żurek w "Faktach po Faktach"tvn24
wideo 2/3

- Przyjmuję do wiadomości, że są ludzie różnych sortów, ale ja należę do pierwszego sortu, do najlepszego - powiedział w "Faktach po Faktach" profesor Andrzej Rzepliński, odnosząc się do zarzutu, że polscy sędziowie tworzą kastę. Skrytykował również projekt reformy Krajowej Radzie Sądownictwa. - Kolejny etap zawłaszczenia państwa we wszystkich jego obszarach, zaboru państwa polskiego przez jedną partię, a w zasadzie jednego człowieka - ocenił.

Sejm pracuje nad rządowym projektem o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Rządowy projekt reformy Krajowej Rady Sądownictwa przewiduje m.in. powstanie w KRS dwóch izb oraz wygaszenie, po 30 dniach od wejścia noweli w życie, kadencji jej 15 członków-sędziów. Ich następców wybrałby Sejm. Wygaszeniu ulec miałaby także kadencja rzecznika dyscyplinarnego sądów.

Do tego projektu odniósł się w "Faktach po Faktach" były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński. - Kolejny etap zawłaszczenia państwa we wszystkich jego obszarach, zaboru państwa polskiego przez jedna partię, a w zasadzie jednego człowieka - ocenił.

- Jeżeli ta reforma będzie wdrożona, a grozi nam, że będzie, tak na 99 procent, to będzie oznaczało, że w ciągu kilku lat minister sprawiedliwości wychowa sobie korpus sędziów posłusznych, gotowych strzelać obcasami przed urzędnikami państwowymi, czy również partyjnymi - skomentował profesor.

Pytany, co ta reforma będzie oznaczała dla obywatela, wyjaśnił, że oni "w większości spraw nie zauważą zmiany".

"Sędziokrację zamienimy w demokrację"

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, prezentując rządowy projekt nowelizacji ustawy o KRS w Sejmie, mówił, że "sędziokrację zamienimy w demokrację".

Jak skomentował Rzepliński, minister Warchoł stawał kilka razy przed Trybunałem, reprezentując Rzecznika Praw Obywatelskich. - W żadnej sprawie nie był przygotowany. Teraz ten człowiek śmie takie rzeczy opowiadać o sędziach - podkreślił.

Ocenił, że nieprzygotowanie się do rozprawy przed sądem to "arogancja i buta".

"Szczególna kasta"

Minister Zbigniew Ziobro mówił, że sędziowie chcą być traktowani jako "szczególna kasta". Profesor Rzepliński odpowiedział, że sędziowie "są szczególną kastą w dobrym tego słowa znaczeniu".

- Przyjmuję do wiadomości, że są ludzie różnych sortów, ale ja należę do pierwszego sortu, do najlepszego - skomentował. - Ten, który tak mówi, należy do gorszego sortu, bo on niszczy Polaków, dzieli ich, kopie doły i wysadza ustrój Polski do góry nogami - dodał.

Jak wyjaśniał, żeby zostać sędzią, trzeba 25 lat. - Począwszy od pierwszej klasy szkoły podstawowej, uczyć się, tyrać, sprawdzać, konkurować i wreszcie można zostać sędzią w okolicach 31-32 roku życia, sędzia sądu rejonowego. To nie jest łatwa droga - mówił.

Prof. Rzepliński: wprowadziłby jawność posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa
tvn24

Reforma według profesora Rzeplińskiego

Prof. Rzepliński powiedział, że jeżeli cokolwiek reformować w Krajowej Radzie Sądownictwa to tak, żeby na posiedzeniach KRS musieli być obecni: minister sprawiedliwości, posłowie, senatorowie. - Minister sprawiedliwości bojkotuje posiedzenia KRS - tak jest też w tym przypadku - powiedział.

Do zmiany zaliczył także "salę obrad plenarnych KRS". - Zdecydowanie mi się nie podoba sala obrad plenarnych KRS. Są monitory czarne, jak oni ze sobą rozmawiają? To ma być rozmowa o bardzo ważnych sprawach - mówił - Te wszystkie mikrofony, które zasłaniają, ja bym to natychmiast wyrzucił - dodał.

Poza tym - jak powiedział - wprowadziłby jawność posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa. - Żeby wszyscy wiedzieli, kto i jak jest przygotowany. To bym zmienił - podsumował.

Rzepliński: Popieram apel stowarzyszenie "Iustitia"

Stowarzyszenia "Iustitia" i "Themis" zaapelowało do sędziów, by nie zasiadali w Krajowej Radzie Sądownictwa w przypadku uchwalenia zmian w ustawie przewidujących, że ich wyboru do Rady będzie dokonywał Sejm. Zwróciły się także do sędziów delegowanych do pracy w ministerstwie sprawiedliwości, by powrócili do orzekania.

- Popieram ten apel, dlatego że to jest próba dzielenia sędziów, wyłuskiwania wśród nich, którzy będą od początku gotowi strzelać obcasami - skomentował prof. Rzepliński.

ZOBACZ CAŁY PROGRAM "FAKTY PO FAKTACH"

Autor: KB/tr / Źródło: tvn24