"Komisja Europejska nie miała innego wyjścia"

TVN24

Komisja Europejska uruchomiła procedurę wobec Polski tvn24
wideo 2/36

W teorii może być tak, że rząd naprawi te naruszenia. Jednak po wypowiedziach strony rządzącej, nie mam żadnych wątpliwości, że oni nie cofną się o krok - komentował w TVN24 uruchomienie wobec Polski procedury naruszenia unijnego prawa Michał Wawrynkiewicz z inicjatywy Wolne Sądy.

Komisja Europejska uruchomiła w poniedziałek procedurę naruszenia unijnego prawa wobec polskiej ustawy o Sądzie Najwyższym. Władze w Warszawie mają miesiąc, aby odpowiedzieć na wezwanie Komisji do usunięcia uchybienia.

Michał Wawrykiewicz z inicjatywy Wolne Sądy pytany w TVN24, jak odczytuje decyzję Komisji Europejskiej, odpowiedział że "zupełnie nie jest zdziwiony". - Od zeszłego tygodnia byłem przekonany, że to musi nastąpić - powiedział. - Komisja Europejska nie miała innego wyjścia. Przypomnijmy, że to strażnik traktatów europejskich, a w nich zapisana jest między innymi praworządność, w tym niezależność sądownictwa - tłumaczył.

- Unia Europejska nie ma swojego odrębnego sądownictwa, opiera się na sądownictwie w krajach członkowskich. Zatem w państwach członkowskich sądy muszą spełniać kryteria niezależności. W Polsce, w związku z tymi zmianami, które miały miejsce w ciągu ostatniego roku, sądownictwo nie spełnia kryteriów niezależności - tłumaczył.

"Trybunał Sprawiedliwości testuje na Polsce nowe rozwiązania"

Władze w Warszawie mają teraz miesiąc, aby odpowiedzieć na wezwanie Komisji Europejskiej.

- W teorii może być tak, że rząd naprawi te naruszenia - mówił Wawrykiewicz, odpowiadając na pytanie, jakie mogą być dalsze działania i odpowiedź polskiego rządu.

- Jednak po wypowiedziach strony rządzącej, nie mam żadnych wątpliwości, że oni nie cofną się o krok, tak zresztą zapowiadają. W związku z tym Komisja Europejska wyda za miesiąc opinię na temat tych naruszeń i wystosuje kolejne wezwanie do rządu, zapewne udzielając kolejnego miesięcznego terminu - dodał.

Zmiany w Sądzie Najwyższym

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w trzy miesiące od tego terminu w stan spoczynku muszą przejść sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. Mogą oni dalej pełnić swoją funkcję, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy, czyli do 2 maja, złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN.

W Sądzie Najwyższym orzeka obecnie 74 sędziów, spośród których 27 osiągnęło ten wiek.

Autor: akw//kg / Źródło: tvn24