Zybertowicz: mam jeden żal do Ministerstwa Sprawiedliwości

TVN24

Zybertowicz: mam jeden żal do Ministerstwa Sprawiedliwościtvn24
wideo 2/37

Sędzia jest kompetentny w aspektach prawnych, natomiast jest naiwnym dzieckiem, kiedy chodzi o procesy polityczne. Wbrew pozorom sędziami nie jest tak trudno manipulować - powiedział w "Rozmowie Piaseckiego" Andrzej Zybertowicz, doradca prezydenta. Komentował w ten sposób reakcję środowiska sędziowskiego na projekt zmian w sądownictwie autorstwa PiS. Przyznał też, że w związku z reformą sądownictwa ma "jeden żal do Ministerstwa Sprawiedliwości".

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli w czwartek w Sejmie projekt nowelizacji ustaw o ustroju sądów powszechnych i o Sądzie Najwyższym. Zakłada on "możliwość złożenia z urzędu takich sędziów, którzy domniemywaliby sobie możliwość podważania Krajowej Rady Sądownictwa". Ustawa zakazywałaby też sędziowskim samorządom "podejmowania uchwał wyrażających wrogość wobec innych władz".

ZOBACZ SZCZEGÓŁY PROPONOWANYCH ZMIAN PUNKT PO PUNKCIE >

Proponowane przepisy stały się obiektem krytyki ze strony opozycji i przedstawicieli środowiska sędziowskiego.

"Wbrew pozorom sędziami nie jest tak trudno manipulować"

Gościem "Rozmowy Piaseckiego" w TVN24 był w poniedziałek Andrzej Zybertowicz, doradca prezydenta.

Odnosząc się do protestów sędziów mówił, że "sędzia jest kompetentny w aspektach prawnych, zwłaszcza w obszarach, gdzie ma doświadczenie orzecznicze, natomiast jest naiwnym dzieckiem, kiedy chodzi o procesy polityczne".

- Z politykami może być odwrotnie. Są bardzo przebiegli, gdy chodzi o manewry polityczne, często nie rozumiejąc podstaw doktryn prawnych - mówił Zybertowicz.

Jego zdaniem "to powoduje, że wbrew pozorom sędziami nie jest tak trudno manipulować". - Jak się wytwarza pewną aurę szeroko rozumianej korporacji prawnej, to można wyprowadzić, prowokować sędziów do działań, których konsekwencji nie rozumieją - stwierdził.

"Mam jeden żal do Ministerstwa Sprawiedliwości"

Zybertowicz był też pytany o efekty reformy sądownictwa prowadzonej przez PiS. - O ile się orientuję, sprawność orzecznictwa nie wzrosła. Pytanie czy w reformie są błędy, czy nie wzrosła z powodu strajku włoskiego - mówił.

Przyznał, że "ma jeden żal do Ministerstwa Sprawiedliwości". - Powinna być zrobiona biała księga tych posunięć sędziów i sądownictwa, które uzasadniają zrobienie reformy i procedury nadzoru - powiedział Zybertowicz.

Zybertowicz: u sędziów widać syndrom "na złość mamie odmrożę sobie uszy"

Gość "Rozmowy Piaseckiego" dodał, że "ma wrażenie, że coś niedobrego się wydarzyło u części opozycji i części sędziów, która gra z opozycją".

- Mówiąc językiem dziecinnym, jest to syndrom "na złość mamie odmrożę sobie uszy". Ale jak sędzia odmraża sobie uszy pewnym stylem wyrokowania, to poniekąd odmraża uszy nam wszystkim - powiedział.

Zdaniem doradcy prezydenta "odmrażaniem uszu" jest "kwestionowanie przez jednego sędziego prawa do orzekania innych sędziów". - To uruchamianie fali strukturalnego chaosu w całym systemie praworządności, czego ofiarą mogą być wszyscy Polacy - ocenił.

Prezydent "zakłada, że kierunek korekty ustawowej idzie w dobrą stronę"

Jak stwierdził Zybertowicz, "z ostatnich wypowiedzi prezydenta wynika, iż zakłada, że kierunek korekty ustawowej idzie w dobrą stronę".

- Gdyby poważni przedstawiciele stron zaniepokojonych w sposób rzeczowy (…) chcieli skorzystać z potencjału mediacyjnego prezydenta, to myślę, że prezydent byłby otwarty - powiedział doradca Andrzeja Dudy.

Zaznaczył jednak, że wśród "zaniepokojonych stron" istnieje "zaniepokojenie pompowane czysto politycznie".

Zybertowicz: prezydent zakłada, że kierunek korekty ustawowej idzie w dobrą stronę
tvn24

Autor: ads/adso / Źródło: tvn24