"Pięć milionów na system, który nie działa". Falstart w Sejmie

TVN24

Nowe urządzenie do głosowania miały pojawić się w Sejmie już po wakacjachtvn24
wideo 2/4

Nowy sezon po staremu. Posłowie od września mieli mieć do głosowania nowe urządzenia, ale do Sejmu wróciły stare maszynki. Co poszło nie tak , kto się przeliczył? Materiał programu "Polska i Świat".

W Sejmie cały czas trwają przygotowania do posiedzeń po wakacyjnej przerwie. Nowością po urlopie miały być innowacyjne maszynki do głosowania. Pojawiły się na chwilę, jednak kilkanaście dni temu nagle zniknęły. Powrócił stary system liczenia głosów.

"Była zapowiedź"

Wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak z Nowoczesnej, miała nadzieję, że po przerwie letniej usiądzie przy nowoczesnym pulpicie, z automatycznym sterownikiem i kamerą skierowaną w stronę posła, mikrofonem i guzikiem.

- Taka była zapowiedź, że po przerwie wakacyjnej, która miała służyć wymianie urządzeń, rozpoczniemy głosowania z nowymi - powiedziała posłanka.

Brak unowocześnionego systemu do głosowania skomentował również Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej.

- To jest inwestycja warta pięć milionów złotych. Nie wiem, po co pięć milionów złotych wyrzuca się de facto w błoto, bo system nie działa - skwitował polityk.

Nowe maszynki wymagały testów

Z uwagi na wymianę maszynek, posłowie poszli nawet na dłuższy urlop. Nowe urządzenia wymagały gruntownych testów. Wakacje jednak okazały się za krótkie.

- Projekt zakładał, że testy uda się przeprowadzić w miesiąc. Nie udało się to, dlatego trzeba jeszcze przedłużyć ten proces - powiedziała Ewa Balicka- Sawiak, rzecznik prasowy Asseco Data Systems.

Na razie w nowym sezonie będzie stary system. Starych urządzeń kilka lat temu bronił minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

- Teraz jest elektronika, nikt nie musi ręcznie liczyć. Wszystko jest nowoczesne, sprawne, i tak dalej - mówił wówczas Macierewicz.

Kancelaria Sejmu zapewnia, że 16-letnie maszynki w końcu trafią do magazynu. Po wakacyjnych testach, wprowadzono plan B - nowe testy.

- On (nowy system- red.) jest bardzo nowoczesny. Nafaszerowany elektroniką, co oznacza, że nawet wprowadzenie go w taki normalny obieg może się nieco przedłużyć, co w tym przypadku się stało. Ale to jest rzecz normalna - mówił Andrzej Grzegrzółka z biura prasowego Kancelarii Sejmu.

Kancelaria Sejmu zapowiada, że głosy będą liczone nowym mechanizmem pod koniec września.

Autor: JZ / Źródło: tvn24