Nowicka: Część księży uważa, że dzieci prowokują zachowania pedofilskie

TVN24

tvn24Gośćmi "Kropki nad i" byli Wanda Nowicka i Andrzej Jaworski

- To nie jest tak, że wypowiedź abp. Michalika była jakimś wypadkiem przy pracy czy lapsusem, tylko to jest powszechna świadomość bardzo dużej części księży. Nie wiemy jakiej części - powiedziała w "Kropce nad i" w TVN24 wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka, komentując też ostatnią wypowiedź ks. Bochyńskiego. - To jest kłamstwo. Nie ma żadnych badań i nie jest nigdzie potwierdzone, że jest to jakieś przekonanie większości ludzi Kościoła - replikował Andrzej Jaworski z PiS.

Goście TVN24 skomentowali kontrowersyjną wypowiedź ks. Ireneusza Bochyńskiego na temat pedofilii. W wywiadzie dla "Tygodnia Trybunalskiego" m.in. na pytanie, czy dorosły człowiek może powiedzieć, że ma problem, bo dzieci go prowokują, duchowny odpowiedział: - Trzeba by porozmawiać z ludźmi, którzy w życiu tego doświadczyli.

- Nie wiem, o jakim czasie bycia dzieckiem mówimy, bo jeżeli mówimy o dziecku 3-letnim (bo i takie przypadki pedofilii miały miejsce), to dotyczyły one rodzin, bo pod ich ścisłą opieką znajduje się wtedy dziecko. Ale mamy i dzieci 10-letnie, trochę starsze i znam przypadki, gdzie ich życie intymne potrzebowało wcześniejszego zaspokojenia. Same dzieci "wchodziły" do łóżek dorosłych, chcąc być spełnionym. I to był wybór dziecka - mówił ks. Bochyński.

Machina nie do zatrzymania

Andrzej Jaworskie podkreślił, że "zdrowy rozum podpowiada, że z tego typu stwierdzeniami nie ma co polemizować, tylko trzeba je bardzo mocno skrytykować". - Pedofilia jest bardzo poważnym przestępstwem, nasze dzieci wymagają pełnej ochrony. Takie wypowiedzi są szkodliwe i skandaliczne zarazem - powiedział poseł PiS.

Wanda Nowicka podkreśliła, że musi się zgodzić z opinią, że wypowiedź ks. Bochyńskiego "brzmiała jak wypowiedź pedofila". - Może te zarzuty nie zostaną potwierdzone, ale to co się potwierdza to to, że to nie jest stanowisko jednego czy drugiego księdza. To nie jest tak, że wypowiedź abp. Michalika była jakimś wypadkiem przy pracy czy lapsusem, tylko to jest powszechna świadomość bardzo dużej części księży. Nie wiemy jakie części - powiedziała Nowicka.

- To wszyscy chyba wiedzą i słyszą, że jest znaczna część księży, którzy uważają, że dzieci w jakiś sposób prowokują zachowania pedofilskie. Jest dość duże przekonanie w dużej części Kościoła, że odpowiedzialność za czyn pedofilski leży po stronie ofiar, a być może jeszcze ich rodziców, a nie po stronie księży - podkreśliła wicemarszałek. Jej zdaniem "ruszyła machina, która jest nie do zatrzymania". - Coraz bardziej społeczeństwo widzi, że Kościół katolicki nie radzi sobie ze zjawiskiem pedofilii, nie wie jak jej przeciwdziałać - dodała Nowicka.

"To kłamstwo"

Na słowa Wandy Nowickiej ostro zareagował poseł PiS Andrzej Jaworski. - Muszę się nie zgodzić z tym, co powiedziała pani poseł. To jest kłamstwo. Nie ma żadnych badań i nie jest nigdzie potwierdzone, że jest to jakieś przekonanie większości ludzi Kościoła. Tego typu wypowiedzi i zachowania to jest mniejszość wśród polskich kapłanów - ocenił poseł.

Zaznaczył, że "Kościół katolicki jednoznacznie wypowiada się na temat pedofilii". - Jednoznacznie negatywnie i muszę powiedzieć, że Kościół katolicki jest najbardziej charytatywną instytucją, która dba nie tylko o polskie dzieci, ale też o całe polskie społeczeństwo - dodał.

Tajemnica spowiedzi

Wanda Nowicka wyraziła nadzieję, że prokuratura "nie da się zaspokoić faktem, że ksiądz zasłoni się tajemnicą spowiedzi". - Kościół może zwolnić księdza z tajemnicy spowiedzi. Jeżeli ksiądz wie o przestępstwie i poweźmie tę wiedzę podczas spowiedzi, to ma obowiązek poinformowania o tym - powiedziała Nowicka.

Na te słowa zareagował poseł Jaworski, który podkreślił, że wicemarszałek się myli. - Niestety pani wiedza jest zerowa. W związku z tym proszę się nie kompromitować. Tajemnica spowiedzi obowiązuje tak kapłana jak i adwokata, do którego przychodzi osoba, która jest winna. Tajemnica spowiedzi dotyczy tego, co ktoś mówi w czasie spowiedzi. Nie dotyczy tego co ma nabyte w inny sposób, podczas obserwacji czy rozmowy - podkreślił.

Autor: mn//gak / Źródło: tvn24