"Pytam: gdzie był w sobotę minister do spraw równości?"

TVN24

Krzysztof Śmiszek: gdzie jest minister do spraw równości?tvn24
wideo 2/37

- Zdecydowanie państwo polskie od kilku lat nie zdaje egzaminu, jeśli chodzi o przeciwdziałanie tego typu radykalizmom. Pytam, gdzie jest minister do spraw równości albo gdzie był minister do spraw równości w sobotę. Czy pomyślał o tym, żeby być w Białymstoku - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 Krzysztof Śmiszek z Wiosny. Przypomniał, że pełnomocnikiem rządu do spraw równego traktowania jest Adam Lipiński z Prawa i Sprawiedliwości.

ZOBACZ CAŁY PROGRAM NA TVN24 GO

W sobotę po południu ulicami Białegostoku przeszedł pierwszy Marsz Równości. Przemarsz kilkakrotnie próbowali zablokować kibice, policja musiała użyć gazu. W uczestników marszu rzucano kamieniami, jajkami i petardami.

Podlaska policja ustaliła tożsamość 68 osób podejrzewanych o popełnienie przestępstw lub wykroczeń, z 40 z nich zostały wykonane czynności.

Marsz Równości w Białymstoku. Próby zakłócenia i interwencje policji >

Śmiszek: gdzie jest minister do spraw równości?

O reakcji władz na wydarzenia w Białymstoku rozmawiali w "Faktach po Faktach" posłanka Joanna Mucha z klubu Platforma Obywatelska-Koalicja Obywatelska i Krzysztof Śmiszek z Wiosny.

Śmiszek ocenił, że "zdecydowanie państwo polskie od kilku lat nie zdaje egzaminu, jeśli chodzi o przeciwdziałanie tego typu radykalizmom".

Zwrócił uwagę, że "w strukturach rządu, w Kancelarii Premiera, mamy sekretarza stanu, pana posła Adama Lipińskiego, który od kilku lat jest pełnomocnikiem rządu do spraw równego traktowania". Adam Lipiński, jeden z wiceprezesów PiS, sprawuje tę funkcję od października 2016 roku.

- Konia z rzędem temu, kto może wskazać na jakiekolwiek działania (...) Pytam, gdzie jest minister do spraw równości albo gdzie był minister do spraw równości w sobotę? Czy pomyślał o tym, żeby być w Białymstoku - mówił Śmiszek.

Mucha: trzeba się zastanowić w jaki sposób ta bandyterka jest traktowana przez rządzących

Do wydarzeń z Białegostoku odniosła się również Joanna Mucha.

- Trzeba się bardzo głęboko zastanowić w jaki sposób ta bandyterka, bo to jest de facto bandyterka, jest traktowana przez rządzących. Jest właściwie tolerowana i akceptowana - oceniła.

Jak stwierdziła, "kluczowym pytaniem jest to, skąd się bierze ta akceptacja (ze strony rządu - red.)".

Mówiła także, że obowiązkiem państwa jest "podejmowanie działań deradykalizacyjnych". - W wielu państwach na świecie są specjalne programy, które są skierowane do radykalizujących się grup, do młodych ludzi, które mają ich wyprowadzać z tego świata - wskazywała posłanka.

Joanna Mucha: kluczowym pytaniem jest to, skąd się bierze ta akceptacja
tvn24

Autor: mjz//kg / Źródło: tvn24