"Jeszcze dwa tygodnie temu uznałbym taki ciąg wydarzeń za nieprawdopodobny"

TVN24

Dariusz Mazur o zawieszeniu sędziego Pawła Juszczyszynatvn24
wideo 2/36

Trudno wyobrazić sobie bardziej brutalne wejście z butami w sferę niezawisłości sędziowskiej - powiedział w TVN24 sędzia Dariusz Mazur ze Stowarzyszenia Sędziów "Themis". Tak ocenił decyzję prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie Macieja Nawackiego, który ze skutkiem natychmiastowym zawiesił w wykonywaniu czynności służbowych sędziego Pawła Juszczyszyna. Wcześniej wobec sędziego, który zażądał od Kancelarii Sejmu udostępnienia list poparcia do nowej KRS, wszczęte zostało postępowanie dyscyplinarne.

- Jeszcze dwa tygodnie temu uznałbym taki ciąg wydarzeń za nieprawdopodobny. To się dzieje tak, jakbyśmy byli już nawet nie na Białorusi, tylko w republice bananowej - tak kolejne kroki podejmowane wobec sędziego Pawła Juszczyszyna skomentował w piątek w TVN24 sędzia Dariusz Mazur ze Stowarzyszenia Sędziów "Themis".

Konsekwencje wobec sędziego Pawła Juszczyszyna

Prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie Maciej Nawacki poinformował, że wydał w piątek zarządzenie, na mocy którego ze skutkiem natychmiastowym zawiesił w wykonywaniu czynności służbowych na miesiąc sędziego Pawła Juszczyszyna.

Wcześniej, w piątek rano, rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych Piotr Schab przekazał, że zastępca rzecznika, sędzia Michał Lasota, wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko sędziemu Juszczyszynowi. Zarzuty dotyczą między innymi uchybienia godności urzędu.

W poniedziałek Ministerstwo Sprawiedliwości odwołało Juszczczyszyna z delegacji z Sądu Rejonowego do Sądu Okręgowego w Olsztynie.

Juszczyszyn jako sędzia rozpatrywał apelację w sprawie, w której w pierwszej instancji orzekał sędzia nominowany przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Chciał sprawdzić - po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - czy sędzia ten spełnia wymogi niezależności i niezawisłości. Wezwał dyrektora Kancelarii Sejmu pod rygorem "skazania na grzywnę" do dostarczenia w ciągu tygodnia utajnionych list poparcia kandydatów do KRS.

"Bezprawne zawieszenie sędziego"

Sędzia Dariusz Mazur w piątek na antenie TVN24 podkreślił, że sędzia Juszczyszyn weryfikował prawidłowość wyboru Krajowej Rady Sądownictwa w ramach swoich uprawnień, zgodnie z wytycznymi przedstawionymi przez TSUE. Czynił to - wyjaśnił Mazur - realizując wytyczne unijnego trybunału, chcąc się upewnić, czy skład sądu pierwszej instancji był prawidłowy. - To wszystko są prawidłowe działania sędziego w ramach jego uprawnień - zaznaczył.

- Najpierw ten sędzia jest odwoływany z delegacji przez ministra sprawiedliwości, następnie jest mu bezprawnie wszczynane postępowanie dyscyplinarne przez jednego z centralnych rzeczników dyscyplinarnych w sytuacji, gdzie oni w ogóle nie są uprawnieni do wszczynania postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów sądów rejonowych, którzy nie pełnią funkcji. I wreszcie mamy również bezpodstawne, bezprawne zawieszenie sędziego w pełnieniu swoich czynności - wyliczał.

Sędzia Mazur ocenił, że "trudno wyobrazić sobie bardziej brutalne wejście z butami w sferę niezawisłości sędziowskiej", w jego przekonaniu dokonane "na zlecenie czy polecenie władzy wykonawczej przez skompromitowane politycznie nowo utworzone organy prowadzące postępowanie dyscyplinarne i pochodzącego z namaszczenia politycznego prezesa sądu", Mariusza Nawackiego, "który jest zresztą członkiem upolitycznionej Krajowej Rady Sądownictwa".

"Zachodzi prawdopodobieństwo, że rzecznik dyscyplinarny sam zrealizował znamiona przestępstwa"

Przedstawiciel Themis zauważył, że w Kodeksie karnym jest przepis, który mówi, iż "kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe sądu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5". Dodał, że zgodnie z innym przepisem, za groźbę bezprawną należy uważać również bezpodstawną groźbę wszczęcia postępowania karnego.

Mazur podkreślił, że w piątkowym komunikacie rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab "był uprzejmy przesądzić, że czyn dyscyplinarny sędziego wypełnia zarazem znamiona przestępstwa". - Nie wiem, na jakiej podstawie on to zrobił i według jakich uprawnień, bo nie był do tego uprawniony - ocenił gość TVN24.

- Zachodzi spore prawdopodobieństwo, że tym swoim dzisiejszym komunikatem pan rzecznik dyscyplinarny - grożąc sędziemu w związku z prowadzonym przez niego postępowaniem po to, żeby zniechęcić go do dalszego prowadzenia postępowania w określonym kierunku - być może sam zrealizował znamiona przestępstwa - powiedział.

Cała rozmowa z Dariuszem Mazurem o postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko sędziemu Juszczyszynowi
tvn24

"Sędzia nie może bać się polityków"

Sędzia Juszczyszyn we wtorek wydał krótkie oświadczenie, w którym podkreślił, że "prawo stron do rzetelnego procesu jest dla niego ważniejsze od jego sytuacji zawodowej". - Sędzia nie może bać się polityków, nawet jeśli mają wpływ na jego karierę - powiedział. - Apeluję do koleżanek i kolegów sędziów, aby zawsze pamiętali o rocie ślubowania sędziowskiego, orzekali niezawiśle i odważnie - dodał.

Kim jest sędzia Maciej Nawacki?

Sędzia Maciej Nawacki orzekał w Sądzie Rejonowym w Olsztynie przez 12 lat, najpierw w wydziale karnym, później w gospodarczym. Po objęciu rządów przez PiS jego kariera przyspieszyła. W grudniu 2017 roku minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powołał go na prezesa tego sądu, a miesiąc później został kandydatem do nowej, wybieranej przez polityków Krajowej Rady Sądownictwa. Został jednym z 15 sędziów powołanych przez posłów do Rady.

Jak ujawnił w lipcu Konkret24, sędzia Maciej Nawacki potwierdził, że jest autorem skargi w sprawie ujawnienia list poparcia do KRS. W jej wyniku prezes UODO wstrzymał udostępnienie tych informacji opinii publicznej. Sędzia przyznał też, że sam się podpisał pod swoją kandydaturą do KRS. - Byłoby to dziwne, gdybym tak nie zrobił - powiedział.

CZYTAJ WIĘCEJ O SPRAWIE NA KONKRET24 >

Sylwetkę Macieja Nawackiego i wątpliwości z nim związane przedstawił także magazyn "Czarno na białym".

ZOBACZ CAŁY MATERIAŁ "CZARNO NA BIAŁYM" TVN24 O MACIEJU NAWACKIM:

Autor: js/ / Źródło: tvn24