Leszczyna: kuriozalne, skandaliczne działanie prokuratury podległej Ziobrze

TVN24

Michał Wójcik w "Tak jest" o umorzeniu postępowania w sprawie festiwalu "Orle Gniazdo"
wideo 2/71

Jako "kuriozalną" i "skandaliczną" oceniła Izabela Leszczyna z klubu Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska decyzję prokuratury "podległej Zbigniewowi Ziobrze" o umorzeniu postępowania w sprawie propagowania faszystowskiego ustroju państwa na festiwalu Orle Gniazdo, które ujawnili dziennikarze "Superwizjera". Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik oświadczył, że postępowanie zostało umorzone, bo "nie wykryto sprawców, pomimo prowadzenia bardzo wielu czynności przez prokuraturę". Politycy byli gośćmi programu "Tak jest".

Jak dowiedział się Konkret24, Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim umorzyła postępowanie w sprawie publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa na festiwalu Orle Gniazdo.

Na początku 2017 roku dziennikarzom "Superwizjera" TVN udało się przeniknąć z ukrytymi kamerami do środowiska polskich neonazistów. Reportaż ukazał się na antenie TVN24 20 stycznia 2018 roku. Był wielokrotnie nagradzany.

ZOBACZ REPORTAŻ "SUPERWIZJERA"

"Kuriozalne działanie prokuratury" vs. "widać, jak hajlują, ale z tyłu"

O tej sprawie rozmawiali w "Tak jest" w TVN24: była wiceminister finansów Izabela Leszczyna (klub PO-KO) oraz wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik (klub PiS).

Leszczyna oceniła decyzję o umorzeniu postępowania jako "kuriozalne, zupełnie skandaliczne działanie prokuratury podległej Zbigniewowi Ziobrze".

Michał Wójcik przekazał, że "ma pewną wiedzę w tym zakresie". - Według mojej wiedzy postępowanie zostało umorzone nie dzisiaj (26 lipca - red.), tylko w styczniu ze względu na to, że nie wykryto sprawców - tłumaczył. - Nie wykryto sprawców, pomimo prowadzenia bardzo wielu czynności przez prokuraturę - zapewniał.

Stwierdził, że materiał "Superwizjera" pokazuje "bardzo wyraźnie", że jeśli chodzi o osoby uczestniczące w imprezie, której dotyczyło postępowanie, to "widać ich koszulki, widać, jak hajlują, ale z tyłu".

Wójcik o wydarzeniach w Białymstoku: są prowadzone czynności

Goście TVN24 odnieśli się także do wydarzeń z 21 lipca z Białegostoku. Wówczas ulicami tego miasta przeszedł pierwszy Marsz Równości. Przemarsz kilkakrotnie próbowali zablokować kibice, policja musiała użyć gazu. W uczestników marszu rzucano kamieniami, jajkami i petardami.

Marsz Równości w Białymstoku. Próby zakłócenia i interwencje policji >

Wójcik, pytany w jaki sposób ministerstwo sprawiedliwości działa przeciwko aktom przemocy wobec osób LGBT, mówił, że "są prowadzone czynności, zarówno przez policję, jak i prokuraturę, są stawiane zarzuty wobec osób, które dopuściły się czynnej napaści, nie tylko na funkcjonariuszy policji, ale także na inne osoby, które brały udział w tym zgromadzeniu".

Ocenił, że "prokuratura podejmuje profesjonalnie te czynności, które powinna podejmować". - Jest robione wszystko to, co powinno być robione, zgodnie z przepisami prawa - zapewnił.

Leszczyna: nie każdemu dajecie taką samą ochronę

Izabela Leszczyna zwróciło uwagę, że uczestniczące w Marszu Równości osoby "ewidentnie były poszkodowane, pokrzywdzone, skopane i bite".

- Nie jest tak, że każdemu dajecie taką samą ochronę. To po prostu nieprawda. Te osoby czują się zagrożone - zwróciła się do Wójcika. - Powinniście wymyślić jakiś program, który pokazałby jakąś waszą dobrą wolę - stwierdziła.

Autor: mjz//rzw / Źródło: tvn24