Prymas Polski: kto podsyca strach przed migrantami, sieje przemoc

TVN24

Prymas Polski w homilii podkreślał znaczenie niesienia pomocy migrantom i uchodźcomtvn24
wideo 2/37

W wielu krajach rozpowszechniła się retoryka, która wyolbrzymia zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego lub koszty przyjęcia nowych przybyszów, lekceważąc w ten sposób godność ludzką, którą należy uznać we wszystkich, bo są synami i córkami Boga - powiedział w Gnieźnie prymas Polski. W homilii arcybiskup Wojciech Polak podkreślał znaczenie niesienia pomocy migrantom i uchodźcom. Do tych słów odniósł się europoseł PiS i doktor nauk prawnych Karol Karski. - Pomagamy na miejscu, w Syrii, pomagamy w innych państwach Bliskiego Wschodu - wyliczał w rozmowie z TVN24.

Prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak w Gnieźnie podczas homilii we mszy na rozpoczęcie roku odwoływał się do papieskiego orędzia "Migranci i uchodźcy: mężczyźni i kobiety w poszukiwaniu pokoju", jakie Franciszek wygłosił na obchodzony w poniedziałek 51. Światowy Dzień Pokoju.

"Szukają miejsca, gdzie mogliby żyć w pokoju"

Prymas podkreślił przesłanie papieskie, iż "pokój, który aniołowie głoszą pasterzom w noc Narodzenia Pańskiego, jest głębokim pragnieniem wszystkich ludzi i wszystkich narodów, szczególnie tych, którzy najbardziej cierpią z powodu jego braku".

- Papież wskazuje nam na migrantów i uchodźców, na mężczyzn i kobiety, na dzieci i młodzież, na osoby w podeszłym wieku, którzy (...) szukają miejsca, gdzie mogliby żyć w pokoju - zaznaczył arcybiskup Polak.

"Retoryka wyolbrzymia zagrożenia"

Cytując papieża, podkreślił, że w wielu krajach rozpowszechniła się "retoryka, która wyolbrzymia zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego lub koszty przyjęcia nowych przybyszów, lekceważąc w ten sposób godność ludzką, którą należy uznać we wszystkich, bo są synami i córkami Boga".

- Ci, którzy podsycają strach przed migrantami, być może w celach politycznych, zamiast budować pokój, sieją przemoc, dyskryminację rasową oraz ksenofobię, które są źródłem wielkiego niepokoju dla tych wszystkich, którym leży na sercu ochrona każdego człowieka - napominał arcybiskup Polak.

"Pragnę być głosem tych naszych braci i sióstr"

Podczas spotkania z wiernymi w obchodzony w Nowy Rok Światowy Dzień Pokoju papież Franciszek zaapelował, by "nie gasić nadziei w sercach" migrantów i uchodźców.

- Pragnę jeszcze raz być głosem tych naszych braci i sióstr, którzy chcą dla swej przyszłości perspektywy pokoju. Dla tego pokoju, będącego prawem wszystkich, wielu z nich jest gotowych ryzykować życie w podróży, która w wielu przypadkach jest długa i niebezpieczna, są gotowi znosić trudy i cierpienia - wskazywał Franciszek. - Nie dławmy ich oczekiwań pokoju - wezwał.

- Ważne jest, aby ze strony wszystkich instytucji cywilnych, edukacyjnych, pomocowych i kościelnych, było zaangażowanie na rzecz zapewnienia uchodźcom, migrantom pokojowej przyszłości - oświadczył papież.

"Pomagamy uchodźcom"

Do słów prymasa Polski odniósł się w rozmowie z TVN24 Karol Karski. Europoseł Prawa i Sprawiedliwości podtrzymał stanowisko polskiego rządu. - Pomagamy potencjalnym uchodźcom na miejscu. Polska przekazuje ogromne środki finansowe, wysyła różnego rodzaju pomoc na Bliski Wschód, do Afryki. Tam likwidujemy te potencjalne zagrożenia, a także powodujemy to, że ci ludzie mogą pozostać na miejscu, nie odrywają się od swoich korzeni, rodzin, żyją tam, gdzie żyli przez całe wieki - przekonywał.

Jego zdaniem "założeniem jest to, żeby ci ludzie pozostawali w miejscach, w których żyli ich ojcowie, pradziadkowie".

Na uwagę reporterki TVN24 Agaty Adamek, że ci ludzie uciekają przed wojną, ocenił, że "na Bliskim Wschodzie mieliśmy do czynienia z różnego rodzaju konfliktami od zawsze". - Ci ludzie wbrew pozorom nie tak bardzo chcą udawać się do Europy. Oni chcą na przykład do Arabii Saudyjskiej - stwierdził.

- Ja nie odbieram tych słów w sposób negatywny - podkreślił Karski, pytany o przekaz z homilii prymasa Polski. - Pomagamy na miejscu, pomagamy w Syrii, pomagamy w innych państwach Bliskiego Wschodu - wymieniał polityk PiS. - Przyjmujemy uchodźców z Donbasu, Ukrainy, z innych państw - argumentował.

Jak dodał, słowa prymasa odbiera jako "wyraz ogólnej troski wynikającej z nauki społecznej Kościoła".

Karski: pomagamy na miejscu w Syrii i innych miejscach Bliskiego Wschodu
tvn24

Autor: kb//now / Źródło: PAP