"Droga nieposłuszeństwa w Kościele jest drogą spotykaną"

TVN24

tvn24Jacek Żakowski i Mateusz Dzieduszycki w "Tak Jest"

- Trzeba odróżnić nieposłuszeństwo w sytuacji konfliktu od posłuszeństwa w sytuacji konfliktu - komentował w "Tak Jest" suspensę dla ks. Lemańskiego w \rzecznik Kurii Warszawsko-Praskiej Mateusz Dzieduszycki. Wymienił tu Ojca Pio i Matkę Teresę z Kalkuty. - Z tym, że nikt z nich nie buntował się przeciwko jakimkolwiek swoim przełożonym. I to jest ta różnica, która odróżnia świętych w Kościele od tych mniej świętych - zaznaczył.

Nieposłuszeństwo, szkodliwy sposób postępowania, publiczne podważanie nauczania Kościoła, brak szacunku dla episkopatu i kapłanów, "upór w zajmowanej postawie" - takie powody suspendowania ks. Wojciecha Lemańskiego podała w piątek Kuria Warszawsko-Praska. - Ks. Wojciech Lemański podtrzymuje w dalszym ciągu trwające przez wiele lat swoje fałszywe przekonania i teorie na temat nauczania Kościoła katolickiego. Myślę, że to jest najistotniejszy punkt - trwały upór w głoszeniu fałszywych przekonań, który sieje zamęt wśród wiernych - powiedział w piątek dziennikarzom rzecznik prasowy diecezji Mateusz Dzieduszycki.

"To jest różnica od świętych i mniej świętych"

- Droga nieposłuszeństwa w Kościele jest drogą spotykaną. Trzeba odróżnić nieposłuszeństwo w sytuacji konfliktu od posłuszeństwa w sytuacji konfliktu. Bo ci wszyscy ludzie, którzy w Kościele dosłużyli się miana świętych albo błogosławionych, umieli okazać posłuszeństwo w konfliktach z hierarchami - mówił w "Tak Jest" w TVN24 rzecznik Kurii Warszawsko-Praskiej Mateusz Dzieduszycki.

Wymienił tu Ojca Pio czy Matkę Teresę z Kalkuty. - Z tym, że nikt z nich nie buntował się przeciwko jakimkolwiek swoim przełożonym. I to jest ta różnica, która odróżnia świętych w Kościele od tych mniej świętych - zaznaczył.

"Wszystkie wcześniejsze środki nie zdały egzaminu"

Mówiąc o tym, że ks. Lemański zapowiedział, że nie zamierza na razie zdejmować sutanny, powiedział: - To jest tragiczna postawa, ponieważ gdyby on nie podzielał motywów tej kary, gdyby się chciał od niej odwołać, to jakoś byłoby zrozumiałe. Ale jest taka droga w Kościele, kiedy człowiek nie zgadza się ze swoimi przełożonymi, może się odwołać np. od kary, którą uważa za niesłuszną - tłumaczył rzecznik.

- Oczywiście, że ma szanse. Pytanie czy one się spełnią. Tego nie wiemy. Raz już się odwoływał - komentował Jacek Żakowski.

- Odwoływał się (ks. Lemański) nie raz i za każdym razem te odwołania były odrzucane. Za każdym razem - odparł rzecznik. Dzieduszycki powtórzył, że nałożona na ks. Lemańskiego kara ma charakter naprawczy. - Ona jest oczywiście bardzo ostra. To nie jest łatwe dla kapłana przestać odprawiać mszę świętą (…), ale wszystkie wcześniejsze środki nie zdały egzaminu - podkreślił.

Autor: nsz / Źródło: tvn24