Nazwy ulic po dekomunizacji. Propozycje mieszkańców odrzucone

TVN24

Google MapsZmienione zostaną nazwy 9 ulic ("Fakty" TVN z 20

Rada Miasta Białystok zdecydowała w poniedziałek o zmianie nazw dziewięciu ulic, w oparciu o przepisy tzw. ustawy dekomunizacyjnej. Po propozycjach większościowego klubu PiS, nazwy trzech z nich są jednak inne niż te, które wybrali mieszkańcy w konsultacjach społecznych.

Konsultacje odbyły się przed miesiącem. Do mieszkańców ulic, których nazwy miały się zmienić trafiły ankiety. Mogli oni wybierać spośród trzech lub pięciu propozycji nowych nazw. Nazwy te sami mieszkańcy mogli zgłaszać we wrześniu - miały się wpisywać w charakter już istniejącego nazewnictwa w okolicy, albo nawiązywać do historycznych, przedwojennych nazw w tych miejscach.

Propozycje, które zyskały największe poparcie w konsultacjach, prezydent Białegostoku przedłożył radzie na poniedziałkowej sesji w formie projektów uchwał, bo to radni podejmują ostateczną decyzję. Liczba głosów w tych konsultacjach była różna. W jednym przypadku miał decydować głos jednej osoby w konsultacjach, w innym pięciu. Zgodnie z wynikiem konsultacji, radni zdecydowali w głosowaniach późnym wieczorem m.in., że ulica gen. Zygmunta Berlinga będzie nosić nazwę gen. Józefa Hallera, ul. Juliana Leńskiego zmieni nazwę na Wiesława Janickiego (twórcy radiowego), ul. Zygmunta Kościńskiego zmieni nazwę na Anny Jagiellonki, ul. Armii Ludowej będzie teraz ulicą ks. Jana Twardowskiego, Powstańcy Warszawy zastąpią w nazwie ulicy Ewelinę Sawicką, a ulica Wojsk Ochrony Pogranicza powróci do historycznej nazwy z lat 30-tych nawiązującej do terminologii kolejowej i będzie się nazywać ul. Depowa (od miejsca naprawy parowozów).

Radni PiS z własnymi propozycjami

Samodzielną większość w Radzie Miasta Białystok ma Prawo i Sprawiedliwość, które jest w opozycji do prezydenta Tadeusza Truskolaskiego. Jego radni już na konferencji prasowej przed rozpoczęciem sesji zapowiedzieli, że chcą zmienić kilka propozycji nazw. Jak mówił radny PiS Paweł Myszkowski, w kilku przypadkach "mieszkańcy się zmobilizowali" i złożyli petycje z propozycjami innych nazw, niż wybrane w konsultacjach. Mówił, że propozycje prezydenta, które dostali do wyboru mieszkańcy, nie były jednak konsultowane ani z radą miasta, ani np. z radami osiedli. - Dlatego też tych ankiet nie można traktować jako jedynego wyznacznika wyboru nowego patrona - mówił. Radni PiS mówili, że oparli się na zbiórce podpisów mieszkańców i organizacji, dlatego w kilku przypadkach zaproponowali inne nowe nazwy ulic. W ten sposób w głosowaniach zmieniono nazwy trzech ulic, jeden projekt odesłano do wnioskodawcy. Między innymi ulica Aleksandra Gorbatowa została zmieniona na Jacka Malczewskiego, choć w konsultacjach wybrano innego malarza Józefa Pankiewicza (w konsultacjach oddano 5 głosów). Ulica Janka Krasickiego zmieni nazwę na Feliksa Selmanowicza "Zagończyka", choć w konsultacjach wybrano ppłk. Kazimierza Bogaczewicza - ofiarę zbrodni katyńskiej, który otrzymał 1 głos w konsultacjach. Zamiast proponowanej nazwy: Szwedzka, na osiedlu Starosielce, ulica Romana Pazińskiego będzie nosić nazwę żołnierza AK Ireny Zarzeckiej "Cierń", która mieszkała w tej dzielnicy.

Jedna nazwa do prac komisji

Do wnioskodawcy został odesłany natomiast projekt dekomunizacji ulicy Wincentego Rzymowskiego, która w wyniku konsultacji (ponad 650 głosów) miała zmienić nazwę na św. Jerzego. Jak argumentowano w projekcie uchwały, św. Jerzy jest patronem ekumenicznym, świętym kościoła rzymsko-katolickiego i prawosławnego, w okolicy tej ulicy są parafie św. Jerzego: katolicka i prawosławna. Radny Paweł Myszkowski mówił jednak, że zgłosili się mieszkańcy popierający inną kandydaturę na patrona tej ulicy 13-letniego obrońcę Grodna - Tadeusza Jasińskiego. Podkreślał, że być może uda się wypracować rozwiązanie godzące zwolenników jednego i drugiego patrona, dlatego proponował odesłanie projektu do wnioskodawcy i radni to rozwiązanie poparli w głosowaniu. Jak wcześniej informowały władze, wymiana tablic na dziesięciu ulicach będzie kosztować miasto ok. 14 tys. zł. Zgodnie z ustawą dekomunizacyjną, mieszkańcy nie muszą wymieniać dokumentów tożsamości do czasu utraty ich ważności. W ostatnich latach w Białymstoku zmieniono nazwy 27 ulic, które kojarzyły się z systemem komunistycznym.

Autor: tmw/sk / Źródło: PAP