Sporne grunty pod osiedlem. Mieszkańcy w strachu, radni jednogłośni

Osiedle Koło na Woli. Bloki przy ulicy Górczewskiej
Osiedle Koło na Woli. Widok z drona na bloki przy ulicy Górczewskiej
Źródło wideo: Mateusz Mżyk, tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Mateusz Mżyk, tvnwarszawa.pl
Warszawscy radni jednogłośnie przyjęli w czwartek stanowisko, w którym popierają mieszkańców osiedla Koło - boją się oni o swoją przyszłość w kontekście roszczeń do gruntów, na których stoją ich bloki.

Chodzi o osiedle spółdzielni Koło przy ul. Górczewskiej i Księcia Janusza. Stoją tam bloki mieszkalne z lat 70. Mieszka w nich około 1,5 tysiąca osób.

Teren Ulrychowa został przyłączony do miasta w 1951 roku. Wcześniej, na podstawie reformy rolnej, grunt należący do przedwojennej spółki C. Ulrich, założonej w 1805 roku w Warszawie z siedzibą w Gdyni, został upaństwowiony.

Reaktywacja przedwojennej spółki

W 1994 roku na podstawie dawnych akcji (przez część osób uznawanych za kolekcjonerskie) pojawiły się roszczenia majątkowe do części gruntów, na których od lat 70. XX wieku stoją m.in. bloki mieszkalne, szkoła, przedszkole i są drogi publiczne. Wskutek m.in. orzeczenia Sądu Okręgowego w Warszawie z 2025 roku, w którym oddalony został wniosek o zasiedzenie gruntów przez Skarb Państwa, reprezentowany przez Prezydenta Warszawy, sytuacja się skomplikowała, otwierając drogę do roszczeń o wypłatę odszkodowań za korzystanie z tych gruntów.

Reaktywowana spółka C. Ulrich sprzedała teren spółce Lokaty Budowlane, która we wrześniu 2025 roku złożyła wniosek o wpis do ksiąg wieczystych.

Władze dzielnicy kwestionują prawidłowość reaktywacji spółki C. Ulrich, a także poprawność wydania decyzji zwrotowej przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi z 2012 roku.

Mieszkańcy apelowali do ministra sprawiedliwości o pomoc. Minister Waldemar Żurek zadeklarował, że przyjrzy się tej sprawie pod kątem sądowym. Samorządowcy poprosili też o pomoc rzecznika praw obywatelskich, który zadeklarował przeanalizowanie dostępnych w sprawie dokumentów i akt sądowych toczących się i zakończonych postępowań oraz podjęcie działań w granicach przysługujących mu kompetencji.

Stołeczni radni poparli mieszkańców

Radni dzielnicy Wola w marcu poparli wszelkie działania mieszkańców. Na czwartkowej sesji Rady Warszawy dołączyli do nich miejscy radni, jednomyślnie przyjmując stanowisko w tej sprawie.

Propozycję stanowiska podpisanego przez wszystkie trzy kluby radnych oraz radnych niezrzeszonych przedstawił radny PiS Tomasz Herbich.

W stanowisku Rada Warszawy wyraża "poparcie dla wprowadzenia rozwiązań legislacyjnych przyznających pierwszeństwo procedurze regulacyjnej spółdzielni mieszkaniowych przed roszczeniami dawnych właścicieli".

"Podziela też argumentację SM Koło w zakresie zasadności uregulowania na jej rzecz stanu prawnego gruntów położnych w rejonie ulic Górczewskiej i Księcia Janusza oraz podziela stanowisko spółdzielni opierające się nad bezspornym fakcie nieprzerwanego, jawnego, suwerennego i samoistnego władztwa nad tymi terenami trwającego do lat 70. Dostrzega też, że władztwo to było realizowane w pełnym zaufaniu do organów państwa, a spółdzielnia poczyniła na tych gruntach ogromne nakłady inwestycyjne" - napisano w stanowisku.

Radni popierają też prezydenta Warszawy działającego w imieniu Skarbu Państwa w działaniach mających na celu ochronę gruntów, na których stoją budynki SM "Koło" oraz wszelkie rozstrzygnięcia sądowe i administracyjne, których efektem będzie uregulowanie stanu prawnego gruntów.

Źródło: PAP
Czytaj także: