Do tragicznego w skutkach wypadku doszło 3 stycznia 2025 roku. Kierowca peugeota, jadąc ulicą Ordona od strony Kasprzaka w kierunku Wschowskiej, potrącił na przejściu dla pieszych 14-letniego chłopca i uciekł z miejsca zdarzenia. Poszkodowany nastolatek został przewieziony w stanie ciężkim do szpitala, gdzie wkrótce zmarł.
Podejrzany o spowodowanie wypadku 43-letni Andrzej K. został zatrzymany dwa dni po wypadku.
Akt oskarżenia skierowany do sądu
W poniedziałek, rok po zatrzymaniu, prokurator Piotr Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformował nas o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia wobec kierowcy.
Mężczyzna jest oskarżony o śmiertelne potrącenie 14-latka i ucieczkę z miejsca wypadku. - Pokrzywdzony doznał obrażeń ciała, w tym licznych, wieloodłamowych złamań kości czaszki, a także krwiaka podtwardówkowego oraz stłuczenia płuc - poinformował prokurator Skiba.
Ponadto 43-latek jest oskarżony o niezastosowanie się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych obowiązującemu do kwietnia 2027 roku oraz prowadzenie pojazdu pomimo cofniętych uprawnień.
Groźby pozbawienia życia i zdrowia
Jak się okazało, niespełna półtora roku przed wypadkiem (8 sierpnia 2023 roku) mężczyzna popełnił dwa inne zabronione czyny.
- Nie stosował się do orzeczonego przez Sąd Rejonowy dla Warszawy - Mokotowa Warszawa (...) zakazu zbliżania się na widoczną odległość do pokrzywdzonej oraz zakazu kontaktowania się z nią za pośrednictwem telefonu, komunikatorów i maili, obowiązującego przez okres dwóch lat - przekazał Skiba.
Według śledczych, Andrzej K. będąc pod wpływem alkoholu miał grozić kobiecie pozbawieniem życia i zdrowia.
Nie przyznaje się do winy
- Oskarżony nie przyznał się do spowodowania wypadku śmiertelnego, do kierowania gróźb karalnych i naruszenia zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej, przyznał się do naruszenia zakazu prowadzenia pojazdów orzeczonego prze sąd - powiadomił prokurator Skiba.
Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym 43-latkowi grozi kara od pięciu do 20 lat więzienia, za niestosowanie się do orzeczonych zakazów od trzech miesięcy do pięciu lat. Natomiast za kierowanie gróźb karalnych grozi kara do trzech lat więzienia.
Wielokrotnie karany
Piotr Antoni Skiba wskazał, że oskarżony ma wykształcenie zawodowe i jest kawalerem. - Był wielokrotnie karany, między innymi za naruszenie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów - dodał.
Autorka/Autor: ag, dg/b
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: KSP