Przygotuj się na:

Policja: nakłoniła znajomych do pobicia, zaatakowany zmarł w szpitalu

TVN Warszawa | Wola

Autor:
kk/ran
Źródło:
tvnwarszawa.pl
Zatrzymani w sprawie śmiertelnego pobicia

Kobieta podejrzana o podżeganie do pobicia znajomego oraz para, która miała brutalnie zaatakować mężczyznę zostali zatrzymani przez wolskich policjantów. Poszkodowanego mężczyzny nie udało się uratować.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Ranny mężczyzna, leżący na trawniku na terenie Woli został odnaleziony w ubiegłym tygodniu. Służby zostały wezwane na miejsce około godziny 23. Jak relacjonuje policja, miał on liczne obrażenia głowy i reszty ciała. Zanim trafił pod opiekę ratowników medycznych, doszło u niego do zatrzymania czynności życiowych. Załoga karetki przeprowadziła skuteczną reanimację, potem przewieziono go do szpitala, ale wkrótce mężczyzna zmarł.

Poszukiwania sprawców

Początkowo wolscy policjanci nie znali ani tożsamości ofiary, ani osób odpowiedzialnych za pobicie. Przeprowadzono czynności pod nadzorem prokuratora. W poszukiwania sprawców zaangażowany został przewodnik z psem tropiącym. Zabezpieczono też monitoring i wysłano patrole, które miały za zadanie ich namierzenie.

- Do działań włączyli się wolscy śledczy, policjanci operacyjni oraz mundurowi z pionu prewencyjnego ze wszystkich wydziałów, zostali również wezwani stołeczni funkcjonariusze z wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw. Wykonano szereg czynności operacyjnych mogących przyczynić się do wyjaśnienia okoliczności sprawy oraz zatrzymania sprawcy. Policjanci przez wiele godzin skrupulatnie gromadzili materiał dowodowy, który podlegał szczegółowej analizie, śledczy zabezpieczyli ślady kryminalistyczne, które zostały przekazane do dalszych specjalistycznych badań - opisuje Marta Sulowska z Komendy Rejonowej Policji na Woli.

Ustalenie tożsamości zmarłego mężczyzny pomogło w kolejnych krokach śledztwa. Jak relacjonuje Sulowska, przełomowy moment nastąpił po kilku dniach. Funkcjonariuszom udało się wytypować potencjalnych sprawców.

"Został zwabiony w miejsce mało widoczne"

We Włochach zatrzymani zostali 21-latek i jego 27-letnia konkubina podejrzewani o pobicie ze skutkiem śmiertelnym. - W tym samym czasie policjanci zatrzymali 35-letnią znajomą pokrzywdzonego, kobieta doskonale wiedziała co się wydarzyło, mimo iż próbowała wprowadzić w błąd policjantów. Śledczy udowodnili kobiecie, że miała podżegać do pobicia kolegi - zaznacza Sulowska.

I opisuje, czego dowiedzieli się policjanci na temat okoliczności pobicia. - Z ustaleń wynika, że pokrzywdzony został zwabiony w miejsce mało widoczne. Po krótkiej rozmowie kobieta uderzyła go, po chwili mężczyzna zaatakował pokrzywdzonego, 21-latek zadawał mu ciosy po głowie i ciele. Kobieta przez cały czas przyglądała się temu. Po kilku minutach zostawili go pobitego i odeszli - informuje Sulowska.

Zatrzymana para usłyszała zarzuty pobicia ze skutkiem śmiertelnym, w których uwzględniono fakt, że mieli działać wspólnie i w porozumieniu. Wobec 21-latka zarzut ten postawiono w recydywie, bo jak wyjaśnia policja, przed rokiem przebywał w zakładzie karnym za przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu. Wcześniej był też notowany za inne przestępstwa. Oboje zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące. Grozi im do dziesięciu lat więzienia.

35-latka jest podejrzana o podżeganie do pobicia. Prokurator zadecydował o objęciu jej policyjnym dozorem. Grozi jej do trzech lat więzienia.

Informowaliśmy też o wyroku w sprawie pobicia niemowlaka z Chotomowa:

Rodzice Kamila z podwarszawskiego Chotomowa na ławie oskarżonych

Prokurator odczytuje akt oskarżenia przeciwko Dagmarze N. Mateusz Szmelter/tvnwarszawa.pl
wideo 2/2

Autor:kk/ran

Źródło: tvnwarszawa.pl

Źródło zdjęcia głównego: KRP III