Glock i Walther w mieszkaniu. Jest śledztwo prokuratury

Zatrzymani Rosjanie, nielegalna broń palna i amunicja w mieszkaniu na Woli
Zatrzymani Rosjanie, nielegalna broń
Źródło wideo: Komenda Stołeczna Policji
Źródło zdj. gł.: Komenda Stołeczna Policji
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Jest śledztwo prokuratury w sprawie zatrzymanego obywatela Rosji (Republiki Czeczeńskiej). Usłyszał zarzut nielegalnego posiadania broni i amunicji. Służby znalazły m.in. pistolety Glock oraz Walther. 42-latek trafił do aresztu.

Postępowanie jest prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola.

Aslambek S., usłyszał zarzut posiadania bez wymaganego zezwolenia broni palnej i amunicji, czyli przestępstwa z art. 263 par. 2 Kodeksu karnego. Za to przestępstwo grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.

Jak ustalili śledczy, miał on w Warszawie pistolety: Glock, Walther oraz MP-79-9TM wraz z amunicją do nich. Posiadał też wiatrówkę UMAREX.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie, uwzględniając wniosek prokuratury, zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. 

Jak zaznaczył prokurator Maciej Młynarczyk z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, sprawa ma charakter rozwojowy. 

Trzech mężczyzn i broń

Sprawa miała swój początek w ostatni weekend, gdy stołeczni policjanci i funkcjonariusze ABW weszli do mieszkania na warszawskiej Woli.

Funkcjonariusze przypuszczali, że przebywający w nim mężczyźni mogą być uzbrojeni, dlatego wejście do lokalu przeprowadzono z zachowaniem szczególnych środków ostrożności. Na miejscu zastali trzech obywateli Rosji w wieku 21, 25 i 42 lat.

Jak przekazał komisarz Jacek Wiśniewski, rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji, podczas przeszukania mieszkania, w jednej z szaf w sypialni policjanci znaleźli trzy sztuki broni palnej wraz z amunicją. Na dwóch zatarte były numery fabryczne.

Wobec 25-latka wdrożono procedurę deportacyjną, zaś 21-latek po przesłuchaniu w charakterze świadka został zwolniony.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: