Parking przy bloku tylko dla członków stowarzyszenia. Urzędnicy tłumaczą

Parking przy ulicy Leszno 32, z którego nie mogą korzystać mieszkańcy, którzy nie są członkami stowarzyszenia
Parking przy bloku na ul. Leszno 32 tylko dla części mieszkańców
Źródło: Mateusz Mżyk, tvnwarszawa.pl
Parking przed jednym z bloków na Woli dzierżawi stowarzyszenie. Parkować mogą tam tylko jego członkowie. Miejsca odgrodzone są łańcuchem z kłódkami. Nie wszystkim się to podoba, ale urząd dzielnicy przekonuje, że nie otrzymał oficjalnych skarg, a w okolicy dostępne są miejsca postojowe.
Kluczowe fakty:
  • Mieszkanka bloku przy ulicy Leszno 32, opiekująca się 99-letnią matką, twierdzi, że nie może zaparkować przed budynkiem, by zawieźć seniorkę do szpitala.
  • Stowarzyszenie, które zarządza parkingiem, rozwiesiło łańcuchy z kłódkami. Dostęp do miejsc mają tylko jego członkowie.
  • Urząd Dzielnicy Wola zapewnia, że nie odnotował skarg mieszkańców dotyczących funkcjonowania parkingu.

Sprawę nagłośniła stołeczna "Gazeta Wyborcza", która opisała historię jednej z mieszkanek bloku przy ulicy Leszno 32 na warszawskiej Woli. Kobieta opiekuje się 99-letnią matką, mieszkającą w tym samym budynku i - jak relacjonuje - nie ma możliwości podjechania samochodem bezpośrednio przed wejście do klatki schodowej bloku, nawet, gdy chce ją zawieźć do szpitala. Pokonanie przez starszą panią drogi wewnętrznej prowadzącej do głównej ulicy, gdzie możliwe jest zaparkowanie auta, stanowi dla niej duże wyzwanie.

Parking za łańcuchem z kłódką

Chodzi o teren przed blokiem, kilkudziesięciometrowy pas metrów wzdłuż budynku. Znajduje się tam 21 miejsc postojowych, które są przypisane członkom Stowarzyszenia Klimczok. Dostęp do parkingu mają wyłącznie uprawnione osoby.

Reporter tvnwarszawa.pl Mateusz Mżyk był na miejscu. Jak mówi, przy bloku stoi tablica informująca o prywatnym charakterze parkingu oraz o możliwości odholowania pojazdu w przypadku nieuprawnionego postoju.

- Na tablicy ustawionej na parkingu napisane jest, że w miejscu tym parkować mogą tylko członkowie stowarzyszenia Klimczok. Miejsca odgrodzone są łańcuchem z kłódkami - wyjaśnia.

- Więcej przestrzeni jest na samym podjeździe. Tam udałoby się wyznaczyć kolejne miejsca parkingowe. Mieszkańcy bloku ostrzegli mnie, że parkowanie w tej przestrzeni grozi interwencją straży miejskiej. Uprzedzili mnie też, żebym nie parkował na pasie obok miejsc parkingowych, bo straż miejska, co chwilę odholowuje stąd auta - opisuje Mżyk.

Z parkingu mogą korzystać tylko członkowie stowarzyszenia
Z parkingu mogą korzystać tylko członkowie stowarzyszenia
Źródło: Mateusz Mżyk, tvnwarszawa.pl

Chętnych jest znacznie więcej niż miejsc

Teren parkingu został wydzierżawiony przez grupę mieszkańców w 2014 roku od wolskiego Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami. Od tego czasu to członkowie stowarzyszenia decydują o tym, kto może korzystać z miejsc. Podzielili między siebie miejsca parkingowe. Chętnych jest znacznie więcej. Część lokatorów twierdzi, że nie ma realnej szansy na uzyskanie miejsca nawet w sytuacjach szczególnych - takich jak opieka nad osobą starszą.

"Napisałam do pana ze stowarzyszenia, że dowożę schorowaną matkę do szpitala i muszę podjeżdżać pod blok. Poprosiłam, by znalazł dla nas jakieś miejsce. Odpisał mi, że miejsce może być zwolnione tylko przez śmierć jego posiadacza, wyprowadzkę lub jeśli ktoś nie płaci, a takiej sytuacji nie ma - opowiada mieszkanka, cytowana przez "Wyborczą". "Moja 99-letnia matka musi więc czekać na śmierć kogoś, by dołączyć do systemu parkingowego i dojechać do szpitala" - komentuje.

Mimo prób, nie udało nam się skontaktować z przedstawicielami stowarzyszenia, jednak w rozmowie z "Wyborczą" podkreślali oni, że działają zgodnie z umową i ponoszą koszty dzierżawy terenu. W ich opinii naturalne jest, że miejsca są przeznaczone wyłącznie dla osób, które za nie płacą i dbają o ich utrzymanie.

Urząd Dzielnicy Wola: nie było skarg

O sprawę zapytaliśmy Urząd Dzielnicy Wola, który poinformował, że umowy dzierżawy parkingu przy budynku Leszno 32 zawierane są od 2014 roku na okres do trzech lat na wniosek Stowarzyszenia Parking Społeczny Klimczok.

- Zgodnie z zarządzeniem, cyklicznie przed zawarciem kolejnych umów, na okres 21 dni zostaje podany do publicznej wiadomości wykaz nieruchomości przeznaczonej do wydzierżawienia - wyjaśnia Marcin Jakubik, rzecznik prasowy Urzędu Dzielnicy Wola i zastrzega, że dotychczas władze dzielnicy nie odnotowały skarg mieszkańców dotyczących funkcjonowania parkingu.

Obecna umowa dzierżawy obowiązuje do 31 grudnia 2026 roku. Stowarzyszenie płaci za parking 1 451 złotych miesięcznie (17 419 złotych rocznie). Rzecznik podkreśla, że kwota nie wynika z decyzji dzielnicowych urzędników. Stawki dla parkingów społecznych reguluje rozporządzenie prezydenta Warszawy.

- Ani do urzędu, ani do Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami dla Dzielnicy Wola do tej pory nie były zgłaszane uwagi, co do samej dzierżawy, ani nie były składane żadne kontrwnioski w zakresie możliwości zawarcia umowy przez stowarzyszenie - przyznaje Jakubik.

I dodaje, że parkowanie w tym miejscu odbywa się w sposób uporządkowany. Zauważa, że z uwagi na układ komunikacyjny drogi wewnętrznej oraz ograniczoną przestrzeń użytkową, nie ma możliwości wprowadzenia zmian, w tym "likwidacji znaków zakazu B-39 'strefa ograniczonego postoju' i B-40 'koniec strefy ograniczonego postoju'". Jak wskazuje rzecznik, przepisy dopuszczają postój w tym miejscu nie dłużej niż minutę.

Inaczej na tę sprawę patrzy mieszkanka bloku opiekująca się 99-letnią matką. Jak podaje w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", już dwukrotnie dostała mandat za postój przed blokiem, po tym jak członkowie stowarzyszenia zawiadomili straż miejską.

Urząd dzielnicy nie widzi tu jednak problemu, bo w sąsiedztwie nieruchomości znajdują się ogólnodostępne miejsca parkingowe dla osób z niepełnosprawnościami. - Wyznaczenie tych miejsc odbyło się kosztem pomniejszenia wydzierżawionego terenu dla stowarzyszenia - tłumaczy rzecznik.

To, że przy bloku są miejsca dla osób z niepełnosprawnościami potwierdza nasz reporter.

Parking przy ulicy Leszno 32 w Warszawie
Parking przy ulicy Leszno 32 w Warszawie
Źródło: Mateusz Mżyk, tvnwarszawa.pl

Władze Woli aktualnie nie przewidują rozwiązania obowiązującej umowy dzierżawy. Taki scenariusz może dojść do skutku, gdyby na tym terenie utworzona została kolejna przestrzeń w ramach programu "Identyfikator Strefy Mieszkańca". Na razie na to się nie zanosi.

- Wniosek o takie działanie ani od wspólnoty mieszkaniowej, ani od grupy mieszkańców ulicy Leszno 32 do tej pory jednak nie wpłynął do Urzędu Dzielnicy Wola czy ZGN Wola - podsumowuje Marcin Jakubik.

Ze Stowarzyszeniem Parking Społeczny Klimczok nie udało nam się skontaktować.

Czytaj także: