Pracownik pilnie potrzebował pomocy. Strażacy ściągnęli go z wysokiej wieży

Ewakuacja mężczyzny z 50-metrowej wieży
Ewakuacja mężczyzny z 50-metrowej wieży
Źródło: Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr 7 PSP w Warszawie
Strażacy z warszawskiego Bemowa musieli ewakuować mężczyznę, który na szczycie 50-metrowej wieży doznał ataku epilepsji. Poszkodowany w asyście ratownika trafił bezpiecznie na ziemię.

O zdarzeniu strażacy ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wysokościowego "Warszawa 7" poinformowali w mediach społecznościowych. Wezwanie dotyczyło ewakuacji osoby z 50-metrowej wieży będącej w trakcie budowy w dzielnicy Włochy.

"Nietypowe miejsce, w którym znajdował się poszkodowany, wymagało wykorzystania technik linowych (....). Po dotarciu na dach zabezpieczyliśmy i przygotowaliśmy do ewakuacji poszkodowanego, a następnie w asyście ratownika opuściliśmy na ziemię, gdzie czekał Zespół Ratownictwa Medycznego" - opisali w mediach społecznościowych strażacy.

Nie był w stanie samodzielnie zejść

Więcej szczegółów zdradził nam aspirant Łukasz Wujek z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.

- Do zdarzenia doszło w czwartek. Interwencja dotyczyła ewakuacji pracownika budowy z 50-metrowej wieży kontrolnej będącej w realizacji. Po rozpoznaniu ustalono, że na szczycie konstrukcji wykonanej z rusztowania znajduje się pracownik, który doznał ataku epilepsji i nie był w stanie samodzielnie zejść - doprecyzował w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

Strażak zaznaczył, że mężczyzna był przytomny i pozostał pod opieką ratowników medycznych. - Nasze działania polegały na zabezpieczeniu terenu oraz zbudowaniu stanowiska w celu bezpiecznego opuszczania poszkodowanego, który trafił później do szpitala - podsumował aspirant Wujek.

Czytaj także: