Wbrew mieszkańcom chcieli zbudować drogę przez las. Teraz się wycofują

Mieszkańcy Wawra protestując przeciwko planom budowy drogi przez las
Droga w proponowanym śladzie ma przecinać Mazowiecki Park Krajobrazowy
Źródło wideo: Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl
Radni warszawskiego Wawra wycofali się z decyzji o budowie najbardziej kontrowersyjnego fragmentu ulicy Brücknera, który przechodziłby przez Mazowiecki Park Krajobrazowy. Przeciwko inwestycji w tym kształcie protestowali mieszkańcy i opozycyjni radni.

Asfaltowa ulica Brücknera miała przeciąć las i wydmy. Oburzyło to mieszkańców, przede wszystkim tych z Falenicy i Aleksandrowa. Pod petycją przeciwko inwestycji podpisało się ponad cztery tysiące osób.

W środę rani Wawra zdecydowali o skróceniu projektowanej ulicy do skrzyżowania z ulicą Filmową. Uchwała ograniczająca kształt projektowanej inwestycji została przyjęta 18 głosami. Poparli ją radni Koalicji Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości, Razem dla Wawra oraz jeden radny niezrzeszony. Czworo radnych - po jednym z KO i PiS oraz dwoje niezrzeszonych - wstrzymało się od głosu.

- Inwestycja będzie teraz dotyczyła budowy ulicy na odcinku od skrzyżowania z ulicą Bystrzycką [bez skrzyżowania - red.] do skrzyżowania z ulicą Filmową [wraz ze skrzyżowaniem - red.] - powiedział radny miejski z Wawra Sławomir Potapowicz (KO).

Pierwotną propozycją zarządu dzielnicy Wawer była budowa ulicy Brücknera na odcinku od ulicy Filmowej do ulicy Napoleona Bonaparte, czyli przez teren Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. W tej chwili jest to droga szutrowa przechodząca w leśny dukt, która taką pozostanie dzięki środowej uchwale.

Sprzeciwili się planom dzielnicy

Sprawę nagłośnił m.in. radny dzielnicy Piotr Grzegorczyk (Razem dla Wawra), który wyjaśnił, że budowa tej drogi ma związek z planowaną przez PKP PLK budową wiaduktu na przedłużeniu ulicy Werbeny (po zachodniej stronie torów) i Brücknera (po wschodniej). Zaznaczył też, że nie została dla tej inwestycji wydana decyzja środowiskowa, nie było też konsultacji społecznych.

O planach zarządu dzielnicy nie wiedział Mazowiecki Park Krajobrazowy, który zaznaczył, że taka inwestycja wiązałaby się z wycinką drzew i koniecznością wykonania prac ziemnych trwale zniekształcających rzeźbę terenu oraz mogłaby się przyczynić do zmiany stosunków wodnych, a przede wszystkim podzieliłaby kompleks leśny na mniejsze, izolowane fragmenty.

Zarówno mieszkańcy, jak i przedstawiciele parku podkreślili, że należałoby przebudować istniejące już ulice, na przykład Techniczną i Podkowy, które mogłoby przejąć ruch drogowy. Na drugiej z nich obecnie nie ma chodnika, a codziennie przechodzą tamtędy dzieci zmierzające do szkoły.

Ulica Podkowy w Wawrze
Ulica Podkowy w Wawrze
Źródło zdjęcia: Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl

Autorzy petycji sprzeciwiającej się budowie drogi podnosili też argument kosztów inwestycji, która prowadzi przez las i wydmę zamieszkałe wyłącznie przez zwierzęta, a kończy się na nieutwardzonej drodze dojazdowej.

Konieczna jest zmiana umowy

W listopadzie ubiegłego roku dzielnica podpisała umowę na opracowanie dokumentacji projektowej.

- Teraz, przy zmniejszonym zakresie inwestycji, ta umowa musi zostać zmieniona. Nie wiem, czy uda się to aneksem, czy konieczne będzie rozwiązanie umowy, gdyż koszty będą jednak znacznie mniejsze - zaznaczył Potapowicz. 

Źródło: PAP
Czytaj także: