Zgłoszenie o alkoholowym pikniku w rejonie Zakola Wawerskiego wpłynęło do straży miejskiej w piątek około godziny 11. Zaniepokojony mężczyzna przekazał, że na brzegu kanału Nowa Ulga leży jeden z uczestników libacji.
"Sytuacja, którą funkcjonariusze zastali na miejscu, wyglądała bardzo niebezpiecznie. Na zboczu kanału na boku, częściowo zanurzony w wodzie leżał nieruchomo człowiek. Strażnicy natychmiast podbiegli do niego, wydobyli na brzeg i próbowali ocucić, ale nie reagował. Był siny. Dopiero po kilku zabiegach ratowniczych, zakrztusił się i zaczął wypluwać wodę, a jego twarz nabrała kolorów" - relacjonuje straż miejska w komunikacie.
50-latek trafił na Kolską
Strażnicy opisują, że podczas interwencji wyczuli wyraźny zapach alkoholu. Nie mogli też nawiązać logicznego kontaktu z mężczyzną, ponieważ wydawane przez niego dźwięki "tylko chwilami składały się w słowa".
Na miejsce wezwany został patrol przewozowy, który zabrał 50-latka do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych przy Kolskiej. Badanie podczas rejestracji w placówce wykazało, że mężczyzna miał ponad 2,2 promila alkoholu w organizmie.
Opracowała Klaudia Kamieniarz
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Straż Miejska m.st. Warszawy