Na początku roku Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym poinformowało o uruchomieniu odcinkowego pomiaru prędkości pomiędzy węzłami Lubelska a Przyczółkowa. Chodzi o około 10-kilometrowy odcinek Południowej Obwodnicy Warszawy, pomiędzy miejscowością Zagórze w powiecie otwockim a okolicami wiaduktu ulicy Sytej w Wilanowie.
Dopuszczalna maksymalna prędkość dla aut osobowych w tym miejscu to 100 kilometrów na godzinę, a dla ciężarówek - 80.
Dwa węzły drogowe i brak radarów
Na monitorowanej trasie znajdują się dwa węzły drogowe: Patriotów i Wał Miedzeszyński. W obu tych miejscach system wiaduktów, rond i skrzyżowań pozwala kierowcom na sprawne poruszanie się pomiędzy drogami lokalnymi i trasą ekspresową S2.
W projekcie odcinkowego pomiaru prędkości nie uwzględniono bramownic z kamerami przy tych dwóch ważnych węzłach drogowych w ciągu Południowej Obwodnicy Warszawy. Efekt? Kierowca, który nawet minie pierwszą bramkę pomiarową, ale z trasy zjedzie wcześniej, pomiarem prędkości nie zostanie objęty.
Z tej samej przyczyny kamery na POW nie zarejestrują czasu przejazdu samochodów, które wjechały na odcinkowy pomiar prędkości pomiędzy bramownicami z radarami.
Pytanie bez odpowiedzi
O przyczyny wytyczenia odcinkowego pomiaru prędkości w sposób, w którym spora grupa kierowców nie jest kontrolowana, zapytaliśmy Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Chcieliśmy dowiedzieć się, dlaczego nie zdecydowano się na montaż bramownic także przy węzłach Patriotów i Wał Miedzeszyński? Wówczas cały 10-kilometrowy newralgiczny odcinek trasy S2 byłbym objęty kontrolą prędkości.
Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na zadane pytania, w zamian urzędnicy GITD wyjaśnili zasadę funkcjonowania odcinkowego pomiaru prędkości.
"System odcinkowego pomiaru prędkości wylicza średnią prędkość na podstawie pomiaru czasu przejazdu pomiędzy początkiem i końcem kontrolowanej trasy" - czytamy w lakonicznym mailu od Zespołu do spraw Informacji i Komunikacji Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
"Kamera zamontowana na bramownicy wjazdowej rejestruje dane pojazdu oraz czas wjazdu na kontrolowany odcinek, natomiast kamera zmontowana na bramownicy wyjazdowej czas wyjazdu z monitorowanego odcinka. Na tej podstawie wyliczana jest średnia prędkość przejeżdżającego pojazdu" - wyjaśniają przedstawiciele inspektoratu.
Bezpieczeństwo i kontrola prędkości
Każdego dnia Południową Obwodnicą Warszawy przejeżdża około 90 tysięcy samochodów. - Mamy ogromny problem z kierowcami, którzy przekraczają prędkość i emitują hałas - mówił w ubiegłym roku Dariusz Klimczak, minister infrastruktury.
Szczególnie na czteropasmowym moście Południowym dochodzi do licznych kolizji i wypadków. A w godzinach szczytu, nawet drobna obcierka pojazdów wywołuje paraliż na obwodnicy i powoduje kilkukilometrowe zatory.
Resort infrastrukty wskazał, że odcinkowy pomiar prędkości to najskuteczniejsze narzędzie do egzekwowania przestrzegania przepisów na drodze. Potwierdzeniem tego jest liczący nieco ponad 2,3 kilometra długości tunel drogowy w ciągu S2 pod Ursynowem. Od oddania do ruchu w grudniu 2021 roku nie doszło w nim do poważnych zdarzeń drogowych, jedynie do zaledwie kilku drobnych kolizji i pożaru pojazdu ciężarowego.
Nowe odcinkowe pomiary prędkości
Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym od początku roku uruchomiło kilka nowych punktów objętych kontrolą prędkości. Kamery z radarami monitorują ponad dwukilometrowy odcinek trasy S8 pomiędzy węzłami Opacz i Puchały. Czas przejazdu mierzony jest także na obwodnicy Garwolina będącej ciągiem trasy S17 oraz między węzłami Tarczyn Południe i węzłem Mszczonowska wzdłuż drogi S7.
We wszystkich tych miejscach bramki pomiarowe ustawiono w taki sposób, w którym kierowcy nie mają możliwości zjechać z trasy przed zakończeniem kontroli prędkości i czasu przejazdu.
CZYTAJ TAKŻE: W tunelu Wisłostrady będzie odcinkowy pomiar prędkości
Autorka/Autor: Artur Węgrzynowicz
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl