Chaos śmieciowy w trzech dzielnicach. MPO: załogi muszą się nauczyć terenu

Od ponad tygodnia z wielu miejsc w Wawrze śmieci nie zostały odebrane
Przepełnione altany śmietnikowe
Źródło: Mateusz Mżyk / tvnwarszawa.pl
Nowa organizacja odbioru śmieci w Wawrze, Wesołej i Rembertowie. Od początku obowiązywania umowy z Miejskim Przedsiębiorstwem Oczyszczania mieszkańcy zgłaszają problemy z odbiorem śmieci. Przepełnione kubły od tygodnia zalegają na wielu ulicach, a częste korekty harmonogramu wywozu doprowadziły do awarii systemu informatycznego stołecznego ratusza. Podczas spotkania w urzędzie dzielnicy przedstawiciele MPO przyznali, że problemy wynikają między innymi z "nauki terenu" przez załogi śmieciarek.
Kluczowe fakty:
  • W trzech warszawskich dzielnicach: Wawrze, Wesołej i Rembertowie po zmianie firmy odbierającej odpady pojawiły się poważne problemy z regularnym wywozem śmieci.
  • Od początku kwietnia wielu mieszkańców skarży się na przepełnione pojemniki.
  • Przedstawiciele Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania tłumaczą opóźnienia koniecznością "nauki nowego terenu" przez załogi oraz niepełnymi danymi przekazanymi przez poprzedniego wykonawcę, firmę Lekaro.
  • Mieszkańcy zgłaszają także problemy z komunikacją – miejska infolinia i adres mailowy MPO są przeciążone, a zgłoszenia pozostają bez odpowiedzi.

Od kwietnia za odbiór odpadów z Wawra, Wesołej i Rembertowa odpowiada Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania. Spółka wygrała przetarg, oferując najniższą cenę oraz ekologiczne śmieciarki - napędzane gazem i prądem. - Ale żadna z nich jeszcze do nas nie dojechała - grzmieli mieszkańcy podczas środowego spotkania z przedstawicielami MPO i ratusza zorganizowanego w urzędzie dzielnicy Wawer.

Spotkanie w sprawie nieprawidłowości w odbiorze odpadów
Spotkanie w sprawie nieprawidłowości w odbiorze odpadów
Źródło: Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl

Śmieci nie są odbierane

Od ponad tygodnia od wielu mieszkańców śmieci nie zostały odebrane. Sterty odpadów wypełniają altany śmietnikowe i przelewają się z wystawionych przed posesje kubłów. Mieszkańcy publikowali w mediach społecznościowych negatywne komentarze ze zdjęciami śmieci.

Na spotkanie do wawerskiego urzędu z dyrekcją MPO przyszło tak wiele osób, że nie wszyscy zmieścili się w przygotowanej sali. Mieszkańcy nie chcieli wysłuchiwać ogólnych informacji przedstawicieli MPO między innymi o tym, ile ton odpadów dotychczas zostało wywiezionych (przez kilka dni obowiązywania nowej umowy było to ponad 500 ton z trzech dzielnic).

Ludzie najbardziej byli zainteresowani tym, kiedy śmieci zostaną odebrane z ich posesji. Problem z przepełnionymi pojemnikami zgłaszali właściciele domów jednorodzinnych, wspólnoty mieszkaniowe oraz administratorzy nieruchomości.

- Nie zgadzam się z zarzutem, że nie odbieramy odpadów, natomiast w pierwszych tygodniach, a nawet miesiącach (obowiązywania nowej umowy - red.) będziemy mieli trudności - oznajmił Dariusz Wachnicki, dyrektor Działu Odbioru Odpadów w MPO. Jako jedną z przyczyn opóźnień wymienił brak doświadczenia ekip MPO w nowym terenie. - Załogi muszą się nauczyć, gdzie mają cofać, od której strony podjeżdżać - tłumaczył Wachnicki.

Mieszkańcy na kartce wypisali adresy, gdzie śmieci zostały odebrany tylko częściowo lub wcale. Lista z kilkudziesięcioma adresami i uwagami co do sposobu organizacji wywozu odpadów została przekazana przedstawicielom MPO.

Częste zmiany harmonogramu

Ważną częścią spotkania była kwestia terminu odbioru odpadów. Mieszkańcy alarmowali, że załogi MPO nie odbierają śmieci zgodnie z ustalonym przez spółkę harmonogramem, a i ten w ciągu kilku dni zdążył się kilkukrotnie już zmienić. W środę przed południem na stronie Miejskiego Centrum Kontaktu opublikowano komunikat informujący, że z "powodu awarii systemu informatycznego harmonogramy odbioru odpadów (...) wyświetlają się nieprawidłowo".

Brak terminu odbioru w harmonogramie MPO
Brak terminu odbioru w harmonogramie MPO
Źródło: warszawa19115

Obecna na spotkaniu Lucyna Król z Biura Gospodarki Odpadami przyznała, że problem miał związek z duża ilością wprowadzanych zmian i harmonogramów, które trafiły do systemu. Za błędy przeprosiła.

Wiele kontrowersji wzbudza także kolejność odbioru odpadów. Przez ostatnie lata poprzedni wykonawca - spółka Lekaro, odbierała frakcję suchą jednego dnia. Według terminarza MPO, każda z frakcji ma być odbierana w inny dzień tygodnia, co dla mieszkańców jest dodatkowym utrudnieniem. - Na obecną chwilę spółka nie przewiduje zmiany harmonogramu - uciął Jacek Zieliński, dyrektor sprzedaży w MPO.

Przedstawiciele miejskiej spółki odnieśli się również do kwestii braków kubłów, które MPO miało dostarczyć jeszcze w lutym i marcu. Jest to o tyle ważne, że nowe pojemniki są oznakowane i wyposażone w elektroniczne czytniki, które pozwalają na ważenie odpadów i tylko z nich śmieci mogą być wybierane.

- Najpóźniej do połowy kwietnia kubły zostaną dostarczone - zadeklarował Dariusz Wachnicki z MPO. Zapowiedział też, że do tego czasu załogi MPO - w drodze wyjątku - będą odbierały śmieci także ze starych kubłów, w ogromnej większości pozostawionych przez Lekaro.

Przeciążona miejska infolinia

W czasie spotkania z mieszkańcami okazało się też, że wnioski składane przez dedykowany przez MPO adres mailowy pozostały bez odpowiedzi. Uczestnicy narzekali także na obsługę zgłoszeń o nieprawidłowościach dokonywanych w Miejskim Centrum Kontaktu i poprzez numer 19 115. - Czas oczekiwania na połączenie jest bardzo długi, a jedyne co usłyszałam, to że moje zgłoszenie zostało przyjęte - opisywała jedna z mieszkanek. - Pięciokrotnie zgłaszałam konieczność wymiany pojemników, bezskutecznie - dodała.

Przedstawiciele MPO i ratusza przyznali, że przez Miejskie Centrum Kontaktu na ten moment trafiło około 1200 zgłoszeń i potrzebują czasu na ich analizę.

Problem z odbiorem śmieci i dziki w Wawrze
Problem z odbiorem śmieci i dziki w Wawrze
Źródło: Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl

Za chaos panujący w odbiorze odpadów urzędnicy częściowo próbowali obarczyć Lekaro. Spółka nie wywiązała się z ostatniego terminu wywozu odpadów (przede wszystkim zielonych i częściowo zmieszanych) oraz miała przekazać niepełne lub nieprawidłowe dane o odbiorcach do MPO. Stąd - według przedstawicielki ratusza i MPO - mogą pojawić się rozbieżności w kwestii wielkości i liczbie dostarczanych pojemników oraz częstotliwości odbioru w przypadku zabudowy wielorodzinnej.

Przedstawiciele MPO zapewnili, że "od maja śmieciarki będą jeździły zgodnie z harmonogramem".

Czytaj także: