725 tysięcy złotych za napisanie wniosku. Tyle zapłacił Szpital Południowy

Warszawski Szpital Południowy
"Mamy sygnały od lekarzy, że byli świadkami nadużyć"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Marcin Obara
Szpital Południowy zapłacił 725 tysięcy złotych za przygotowanie wniosku o dofinansowanie z Krajowego Planu Odbudowy na leczenie onkologiczne - dowiedziała się "Gazeta Wyborcza". Inne szpitale za podobne usługi płaciły znacznie mniej, od 25 do 30 tysięcy złotych.

W Krajowym Planie Odbudowy na inwestycje związane z onkologią zarezerwowano środki w wysokości 5,2 miliarda złotych. Z pieniędzy mogły skorzystać placówki znajdujące się w Krajowej Sieci Onkologicznej. Na listę takich placówek trafił również Warszawski Szpital Południowy.

Po ogłoszeniu konkursu w październiku 2024 roku szpitale szukały firm, które zajmują się pisaniem wniosków o pozyskanie środków unijnych. "Gazeta Wyborcza" wskazuje, że średnio tego typu usługa kosztuje około 25-35 tysięcy złotych. Tymczasem Szpital Południowy zapłacił 725 tysięcy złotych. Do przygotowania wniosku wybrano firmę Deloitte.

Urzędnicy: wszystko zgodnie z przepisami

"Gazeta Wyborcza" próbowała dowiedzieć się od Szpitala Południowego, z jakiego powodu stawka za sporządzenie wniosku była tak wysoka. Placówka nie odpowiedziała.

Na pytania o przetarg odpowiedział natomiast stołeczny ratusz. Według urzędników przeprowadzona w placówce kontrola wykazała, że postępowanie, które wygrał Deloitte, "zostało przeprowadzone zgodnie z przepisami ustawy prawo zamówień publicznych, a wybór firmy doradczej pozwalał na profesjonalne wykonanie niezbędnej dokumentacji zgodnie z wymogami procedur KPO i Ministerstwa Zdrowia".

W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" były prezes Szpitala Południowego Artur Krawczyk podkreślił, że za onkologię NFZ płaci bez ograniczeń. Jak tłumaczył, zarządowi zależało na zbudowaniu silnego ośrodka onkologicznego.

"Z punktu widzenia szpitala kluczowe było skuteczne przygotowanie dokumentacji i pozyskanie środków na rozwój onkologii. Ten cel udało się zrealizować. Poza tym dział zamówień prowadził zawsze postępowania samodzielnie. Naprawdę miałem sporo na głowie i nie interweniowałem w ich pracę. Dotyczyło to wszystkich zamówień. To duży szpital w fazie rozwoju i masa różnych spraw" - skomentował Krawczyk.

Szpital uzyskał dotację w wysokości 49 milionów złotych. Z tych pieniędzy zapłacił za sporządzenie wniosku.

Jak informuje "Wyborcza" w konkursie ministerstwa szpital zdobył mniej punktów niż m.in. Górnośląskie Centrum Medyczne w Katowicach i Szpital Czerniakowski, które za swoje wnioski zapłaciły odpowiednio 27 i 28 tysięcy złotych.

Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Czytaj także: