Jak podała na portalu X Komenda Stołeczna Policji, środowe kontrole obejmowały między innymi: stan trzeźwości kierujących, wymagane uprawnienia, stan techniczny pojazdów, legalność wykonywania transportu.
Policjanci kontrolowali również bagaż i przeprowadzali kontrole osobiste wszystkich legitymowanych.
Mandaty i wnioski o wydalenie z kraju
Efekty? "Za ujawnione naruszenia policjanci nałożyli w sumie 12 mandatów karnych na łączną kwotę prawie 5 tysięcy złotych. W toku kontroli stanu technicznego 47 pojazdów, zatrzymali 6 dowodów rejestracyjnych, w dwóch przypadkach kierowcy nie posiadali obowiązkowego ubezpieczenia OC. Okazało się również, że dwóch obywateli Uzbekistanu i jeden obywatel Tadżykistanu figurują w systemie SIS, jako osoby objęte decyzją o wydaleniu ze Strefy Schengen, jednak do czasu rozpatrzenia złożonych przez nich odwołań, mogą oni przebywać na terenie naszego kraju" - czytamy w komunikacie KSP.
Taksówki i radiowozy na Puławskiej
O dużych siłach policyjnych na Puławskiej informowali nas w środę wieczorem czytelnicy w wiadomościach wysyłanych na Kontakt24. Zwracali uwagę na kilkanaście radiowozów, które pojawiły się przed jedną z restauracji. Policjanci kontrolowali kierowców taksówek na aplikację.
Potwierdził to reporter tvnwarszawa.pl Klemens Leczkowski, który pojechał na miejsce. - Jest kilka radiowozów policyjnych. Stoją na ulicy Puławskiej, przy lokalu gastronomicznym, są też w bocznej uliczce. Mają włączone sygnały świetlne. Policjanci legitymują kierowców. Jest spokojnie. Jest jeden funkcjonariusz z psem - relacjonował przed godziną 21 nasz reporter.
Brutalne pobicie na stacji paliw
To kolejna w tym tygodniu informacja stołecznej policji o wzmożonych kontrolach przewozu osób. Wzmożenie to skutek zajścia, do którego doszło w nocy z piątku na sobotę na Woli. Na stacji paliw brutalnie pobity został 36-letni obywatel Tadżykistanu.
Niedługo później zatrzymano trzy osoby podejrzane o to przestępstwo. To obywatele Tadżykistanu w wieku od 25 do 36 lat. Policjanci zabezpieczyli samochód, którym poruszali się mężczyźni, a także metalowe narzędzie, którym okładano ofiarę.
Zarzuty, które im przedstawiono, obejmują pobicie przy użyciu niebezpiecznego narzędzia, powodując ciężki uszczerbek na zdrowiu, oraz współudział w tym przestępstwie, a także kierowanie gróźb karalnych, uszkodzenia mienia i uszkodzenia ciała.
Prokuratura informowała, że "motywem były wewnętrzne rozliczenia między tymi osobami". Wszyscy podejrzani zostali tymczasowo aresztowani.
Opracowała Katarzyna Kędra
Źródło: tvnwarszawa.pl, Kontakt24
Źródło zdjęcia głównego: KSP