Wymiana rady nadzorczej po aferze w szpitalu. "Ta decyzja jest już realizowana"

Warszawski Szpital Południowy
Szpital Południowy ma mieć nową radą nadzorczą
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl
Najprawdopodobniej w poniedziałek zostanie powołana nowa rada nadzorcza Szpitala Południowego. Ratusz poinformował, że jej przyszli członkowie składają wymagane dokumenty, w tym zaświadczenie z Krajowego Rejestru Karnego.

"Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zadecydował, że Warszawski Szpital Południowy będzie miał nową, odpolitycznioną radę nadzorczą. Ta decyzja jest już realizowana. Są wyznaczone nowe osoby do rady – autorytet w dziedzinie systemu ochrony zdrowia i urzędnicy" - przekazał stołeczny ratusz.

Przypomniał, że w piątek kandydaci zostali zatwierdzeni przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego. "Aby sformalizować powołanie nowej rady, jej przyszli członkowie składają wymagane dokumenty, w tym zaświadczenie z Krajowego Rejestru Karnego. Gdy tylko je dostarczą, najprawdopodobniej w poniedziałek, nowa rada zostanie formalnie wybrana" - podał warszawski ratusz.

Rada nadzorcza odwołana na wniosek prezydenta Warszawy

O tym, że zostanie powołana nowa rada nadzorcza Warszawskiego Szpitala Południowego, Rafał Trzaskowski informował w piątek. Od września 2025 roku w jej skład (według informacji na stronie placówki) wchodzili: Robert Kempa (przewodniczący, burmistrz Ursynowa), Karolina Witkowska, Aldona Machnowska-Góra (wiceprezydentka Warszawy) i Jerzy Sieńko.

Prezydent Warszawy zapowiedział też zmiany w miejskich spółkach medycznych. Nastąpią one w czerwcu. - Nie będzie w nich polityków - podkreślił.

W czwartek dotychczasowa rada nadzorcza Szpitala Południowego na wniosek prezydenta miasta odwołała dotychczasowy zarząd placówki. Stało się to po publikacji portalu zero.pl, który opisał sprawę lekarza Dawida Kacprzyka - jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 miliona złotych (łącznie, pracując w kilku placówkach).

Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.

Zwrócił część pieniędzy, złożył mandat radnego

Dawid Kacprzyk w poniedziałek zrezygnował z członkostwa w KO, a w czwartek z mandatu radnego dzielnicy Ursus; zwrócił też szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy - pół miliona złotych.

W Szpitalu Południowym trwają kontrole prowadzone przez stołeczny ratusz i Narodowy Fundusz Zdrowia. Sprawę opisywanych w lecznicy nieprawidłowości bada prokuratura. Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej.

Prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział, że prokuratura zbada, czy Rafał Trzaskowski wiedział o nieprawidłowościach w szpitalu. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ placówkę prześwietli także PIP

Źródło: PAP
Czytaj także: