- Nowe śledztwo zostało wszczęte 18 września i dotyczy nieprawidłowości w prosektorium Szpitala Południowego. Trwają czynności - przekazał nam prokurator Piotr Antonii Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. I potwierdził, że śledztwo zostało zabrane z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ursynów.
Śledczy nie podają na razie szczegółowych informacji, dotyczących prowadzonego postępowania, mają zostać przekazane w połowie miesiąca.
Z ustaleń portalu Onet, który pierwszy poinformował o śledztwie, wynika, że uwaga śledczych skupia się na zdarzeniach, które miały mieć miejsce w prosektorium ursynowskiej placówki między lutym 2021 a lipcem 2026 roku. Działania prokuratury dotyczą możliwości żądania i przyjmowania korzyści majątkowych przez koordynatora szpitalnego prosektorium, jak również znieważania zwłok.
Na tym etapie nikt nie usłyszał zarzutów.
Afera w Szpitalu Południowym
W sprawie Szpitala Południowego prokuratura prowadzi także dwa inne śledztwa. Jedno dotyczy byłego koordynatora SOR Dawida Kacprzyka, od którego zaczęła się afera i wiąże się z doprowadzeniem do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.
Drugie śledztwo jest znacznie szersze i obejmuje pracowników szpitala oraz urzędników ratusza. Dotyczy ono niegospodarności, której mieliby się dopuścić przedstawiciele odpowiedzialni za funkcjonowanie Warszawskiego Szpitala Południowego w związku z nieprawidłowościami i brakiem nadzoru nad pracą, między innymi na SOR.
Prokuratura informowała, że chodzi również o możliwe nieprawidłowości w zakresie zawierania umów, weryfikacji składanych faktur i doprowadzenia do wypłacania pieniędzy "w zawyżonej wartości".