Pochodzący z Legionowa porucznik w piątek, 2 stycznia, brał udział w spotkaniu towarzyskim. Przed północą z niego wyszedł i - jak przekazuje Justyna Jaśkiewicz, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Radomiu - oddalił się w nieznanym kierunku. Jego bliscy zaalarmowali służby następnego dnia około południa.
"Po otrzymaniu informacji o zaginięciu natychmiast czynności poszukiwawcze rozpoczęli radomscy policjanci. Przekazano, że zaginiony jest żołnierzem, w związku z tym została powiadomiona Żandarmeria Wojskowa i jej funkcjonariusze również brali udział w czynnościach" - zaznacza w mailu wysłanym do naszej redakcji rzeczniczka radomskiej policji.
"Ciało w trudno dostępnym terenie"
Poszukiwania zostały zakończone następnego dnia, kiedy to pograniczu miejscowości Pomorzany i Pakosław w lesie odnaleziono ciało żołnierza. "Dalsze czynności procesowe w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa Ursynów" - zaznacza rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Radomiu.
- Ciało znajdowało się na zamarzniętych bagnach, w trudno dostępnym terenie - przekazał Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Dodał, że przeprowadzona sekcja zwłok wstępnie wykluczyła udział osób trzecich w zdarzeniu.
- Prokuratura bada sprawę pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Na tym etapie nie mogę przekazać więcej informacji - zaznaczył Piotr Skiba.
Autorka/Autor: bż/gp
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP