Leżał przy torach. Tajemnicza śmierć 16-latka

Zamknięta poczekalnia peronowa na stacji Warszawa Ursus
Dzielnica Ursus w Warszawie
Źródło wideo: Google Maps
Źródło zdj. gł.: Mateusz Mżyk/tvnwarszawa.pl
Nieprzytomny nastolatek leżał przy torach w rejonie stacji kolejowej w Ursusie. Nie udało się go uratować. Policjanci badają przyczynę jego śmierci i dodają, że nie miał obrażeń świadczących o potrąceniu przez pociąg.

W niedzielę około godziny 18 służby otrzymały zgłoszenie o młodym mężczyźnie leżącym w rejonie torów kolejowych, pomiędzy stacjami PKP Ursus i PKP Ursus Niedźwiadek.

- 16-latek został odnaleziony przez przypadkowego przechodnia, który był ratownikiem medycznym. Podjął on od razu próbę ratowania życia chłopaka - informuje aspirant Małgorzata Gębczyńska, rzeczniczka Komendy Rejonowej Policji Warszawa III.

Szukają przyczyny śmierci

Niestety, reanimacja nie przyniosło skutku. Nastolatek zmarł. Przyczyna jego śmierci nie jest znana.

- Nie miał obrażeń świadczących o potrąceniu przez pociąg czy upadku - zaznacza policjantka.

Wstępnie wykluczono udział osób trzecich.

- Ciało zabezpieczono w Zakładzie Medycyny Sądowej. Zaplanowana zostanie sekcja zwłok i zlecone badania, między innymi toksykologiczne - dodaje rzeczniczka ursuskiej policji.

W ramach śledztwa zabezpieczony został monitoring. Planowane są przesłuchania świadków. Policjanci szukają osób, które mogą mieć wiedzę na temat tego zdarzenia.

Nastolatka spadła z dachu pociągu

Tego samego dnia, kilka godzin później, doszło do wypadku w okolicach stacji w Parzniewie. 18-latka spadła tam z dachu pociągu, trafiła do szpitala. Okoliczności tego zdarzenia są wciaż badane.

- Nie potwierdzamy, by te sprawy miały ze sobą związek - zastrzega asp. Gębczyńska.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: