Zwężenie na Wisłostradzie: zaplanuj powrót z weekendu

Warszawa

Targeo / tvn24.plJak ominąć zwężoną Wisłostradę?

Na tych, którzy długi weekend spędzą na północy Polski, w niedzielę może czekać przykra niespodzianka. Zwężona Wisłostrada z pewnością nie ułatwi powrotu. Na wszelki wypadek podpowiadamy, jaką ominąć końcowy odcinek "siódemki".

Zwężenie Wisłostrady w rejonie mostu Grota-Roweckiego potrwa od czwartku do poniedziałku. Tymczasem w niedzielę wieczorem do miasta wracać będą ci, którym na długi weekend uda się wyrwać nad morze lub na Mazury. Jak ominąć ewentualny korek?

Ci, którzy weekend spędzą na Mazurach czy Suwalszczyźnie, wracać mogą nie "siódemką", ale przez Pułtusk lub przez Wyszków. Ta ostatnia droga wydaje się najpewniejsza, choć korka w Markach za pewne kierowcy nie unikną.

Uciec z "siódemki"

Ci, którzy wracać będą trasą gdańską, zjechać z niej mogą w kilku miejscach. Jednym z nich jest węzeł w pobliżu lotniska w Modlinie i dalej droga numer 630, bez przekraczania Wisły. To rozwiązanie dla tych, którzy kierują się np. na Bródno czy Pragę. Niestety, w Jabłonnie spotkają się z tymi jadącymi do strony Serocka i niewykluczone, że utkną na Modlińskiej.

Kolejny węzeł to okazja, by uciec z z S7 na drogę numer 579 przez Leszno i Babice (dobra opcja dla mieszkańców Bemowa) lub dalej przez Błonie, "starą dwójkę" i Ożarów (to dobre rozwiązanie dla mieszkańców Ursusa, Włoch, Woli czy Ochoty). Drogą numer 579 dojechać można także do autostrady A2 (węzeł Grodzisk Mazowiecki) lub nawet do Al. Jerozolimskich. Niestety, oznacza to sporo dodatkowych kilometrów.

Jak się poruszać po "węźle zespolonym"?

Inna opcja to dojechanie "siódemką" w rejon mostu Północnego - ci, który jadą na Pragę, mogą tu przeskoczyć na drugi brzeg rzeki, lecz tam czeka ich przebicie się przez Modlińską. Z kolei kierujący się do dalszych dzielnic lewobrzeżnej Warszawy mogą odbić w Marymoncką, choć tu także trafią na utrudnienia związane z budową kolektora. Można próbować ominąć je przez Kasprowicza czy Broniewskiego.

A1 i A2 dłużej, ale szybciej

Wracając znad morza można też w ogóle nie wjeżdżać na "siódemkę" i ominąć ją autostradami A1 i A2. To wprawdzie droga o 80 km dłuższa, ale może się okazać najszybsza.

Na A1 czekają jednak bramki, a więc dodatkowe opłaty i ryzyko zatorów. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie zapowiedziała póki co otwarcia bramek, jak miało to miejsce w poprzednich latach.

Autostradę powinni rozważyć szczególnie mieszkańcy południowych dzielnic Warszawy, którzy dzięki POW mogą sobie oszczędzić przejazdu przez miasto na ostatnim odcinku powrotu do domu.

r/b