Zwarcie w 120: "bo kierowca podłączył radio"

Warszawa

Tomasz Zieliński/TVN Warszawa | | tvn24/ Fot. PAP/Tomasz Gzell
Tomasz Zieliński/TVN Warszawa | | Miasto Gdańsk/facebook.pl
Tomasz Zieliński/TVN Warszawa | | tvn24/ Fot. PAP/Tomasz Gzell
Tomasz Zieliński/TVN Warszawa | | Miasto Gdańsk/facebook.pl
Tomasz Zieliński/TVN Warszawa | | tvn24/ Fot. PAP/Tomasz Gzell
Tomasz Zieliński/TVN Warszawa | | Miasto Gdańsk/facebook.pl

Zwarcie instalacji, wywołane przez nieuważnego kierowcę, było powodem zamieszania w autobusie linii 120. Kurs został przerwany na ul. Gilarskiej. Na miejsce przyjechały straż i policja. Ruch w tym rejonie był utrudniony.

Do zwarcia doszło kabinie kierowcy około godziny 16.00.

- Pracownik samowolnie, bez zachowania zasad bezpieczeństwa, podłączył do deski rozdzielczej autobusu prywatne radio - mówi Sławomir Ślubowski, rzecznik MZA. - Spowodował zwarcie, ale autobus nie jest uszkodzony. W poniedziałek wróci na trasę - dodaje. Jak mówi, przełożeni wyciągną konsekwencje wobec nieuważnego kierowcy, który naraził pasażerów na przerwę w podróży.

Kierowca użył gaśnicy. Na miejsce przyjechały dwa zastępy straży pożarnej i policja. Na ulicy Gilarskiej ruch odbywał się wahadłowo.

aq/mz