Znów autobus na czerwonym. "Chwilę wcześniej wsiadł do niego mój syn"

Warszawa

Marek_mitas/ Kontakt 24Autobus przejechał na czerwonym świetle na Puławskiej

Najpierw na Goworka niepewnie po pasach do lewoskrętu, bez kierunkowskazów. Potem przez Puławską już zdecydowanie, ale za to na czerwonym świetle. Nagranie niebezpiecznej jazdy kierowcy autobusu linii 168 otrzymaliśmy na Kontakt24.

To nie pierwszy przykład łamania przepisów ruchu drogowego i stwarzania niebezpieczeństwa dla pasażerów komunikacji miejskiej w ostatnich dniach. Niedawno opisywaliśmy i pokazywaliśmy jazdę kierowcy autobusu na czerwonym świetle w centrum miasta, a także pod prąd na rondzie Zesłańców Syberyjskich.

Tym razem niebezpieczna sytuacja z udziałem miejskiego autobusu zdarzyła się na skrzyżowaniu ulic Puławskiej z Goworka.

"Przeraża mnie"

"Dużo jeżdżę po mieście, bardzo często obserwuję łamanie przepisów przez kierowców. Najbardziej przerażające są jednak właśnie te z udziałem kierowców komunikacji zbiorowej w tym przypadku autobusów MZA. Przeraża mnie fakt, że tacy ludzie jak kierowca z tego nagrania są odpowiedzialni za dziesiątki pasażerów" – napisał na Kontakt24 Marek.

Zwrócił uwagę, że manewr kierowcy były niepotrzebny, bo sucha nawierzchnia nie powodowała ryzyka, że autobus nie zatrzyma się przed skrzyżowaniem.

"Co ciekawe przystanek wcześniej do tego autobusu wsiadł mój syn, który jechał do szkoły. Dlatego postanowiłem udostępnić to nagranie, by wszyscy zobaczyli jak nasze dzieci są przewożone środkami komunikacji miejskiej" – dodał czytelnik.

Nagranie pokazaliśmy rzecznikom Zarządu Transportu Miejskiego oraz Miejskich Zakładów Autobusowych. - Przyjrzymy się tej sytuacji i wdrożymy odpowiednią procedurę – zapowiedział Igor Krajnow z ZTM.

W wtorek rano do sytuacji odnieśli się obaj rzecznicy. - Z filmu wynika, że kierowca popełnił ewidentne wykroczenie, dlatego jako ZTM zwrócimy się do przewoźnika z żądaniem przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego i ewentualnego wyciągnięcia konsekwencji wobec kierowcy - poinformował Igor Krajnow, rzecznik ZTM.

- Jest to sytuacja niedopuszczalna. Kierowca zostanie ukarany przez kierownictwo zakładu - przekazał Adam Stawicki, rzecznik MZA.

skw/b