Przygotuj się na:

ZMIANY NA GÓRCZEWSKIEJ

Od piątku, 15 października, budowniczowie metra rozpoczną odtwarzanie nawierzchni Górczewskiej przy skrzyżowaniu z Powstańców Śląskich. A to oznacza zmiany w ruchu.

Ulice

"Zjeżdżałem ze skrzyżowania, rower pojawił się nagle"

Ulice

Potrącenie rowerzysty na Powstańców Śląskich
Kontakt 24Potrącenie rowerzysty na Powstańców Śląskich

Sznur samochodów skręcających w lewo. Zjeżdżając ze skrzyżowania, przecinają przejście dla pieszych i ścieżkę rowerową. Tą jedzie rowerzysta, którego potrąca jeden z samochodów. Kierowca dostaje mandat. Przesłał nagranie z wypadku na Kontakt 24, ku przestrodze.

Nagranie pokazuje moment potrącenia rowerzysty, który jechał ścieżką na skrzyżowaniu ulic Powstańców Śląskich i Hery. Jak wynika z relacji, którą dostaliśmy na Kontakt 24, do wypadku doszło 29 września. Autorem filmu jest kierowca samochodu, który potrącił rowerzystę. Autor poinformował nas, że przyjął mandat, jednak "moralnie nie do końca czuje się winny".

Na nagraniu widać, jak kilka samochodów skręca na światłach w lewo. Rowerzysta wjeżdża na jezdnię i omija przecinające ścieżkę rowerową BMW. Jadący za nim kierowca nie daje rady się zatrzymać i uderza rowerzystę.

Przepisy a percepcja

"Celem publikacji materiału jest pokazanie jak dochodzi do wypadku, i że czasem naprawdę bardzo trudno go uniknąć. Na moim przykładzie widać, że zareagowałem szybko, a w pobliżu przejścia nie było nikogo. Gdy zjeżdżałem ze skrzyżowania, rower pojawił się nagle...." - pisze Reporter 24.

Dodaje, że na miejscu zdarzenia wziął na siebie prawną odpowiedzialność za wypadek i przyjął mandat. "Niestety przepisy pozwalają wjechać na przejazd dla rowerów z każdą prędkością - bez ograniczeń" - pisze, zastrzegając anonimowość, autor filmu.

Kierowca twierdzi, że wezwał karetkę, dał rowerzyście kopię swojego ubezpieczenia OC i odprowadził jego rower do domu. "Ale moralnie nie do końca się czuję winny" - podsumowuje.

Zaznacza, że chce opublikować film, aby "rowerzyści zdali sobie sprawę z faktu, iż mając do czegoś prawo nie zwalnia ich to z zachowania zdrowego rozsądku i instynktu samozachowawczego - tak zwanej zasady ograniczonego zaufania".

O więcej informacji na temat zdarzenia poprosiliśmy stołeczną policję. Czekamy na odpowiedź.

mśhttp://ec/jb

Pozostałe wiadomości