Zaparkować na Saskiej Kępie w 5 minut? "Mieliście duże szczęście"

Warszawa

Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.plSzukamy miejsca parkingowego na Saskiej Kępie

Spodziewaliśmy się, że to będzie trudna misja. Znaleźć około południa legalne miejsce do parkowania przy ulicy Francuskiej? Osobiste doświadczenie i wyniki badań urzędników podpowiadały nam, że to zadanie, które trzeba by raczej zlecić Heraklesowi. Rzeczywistość mocno nas zaskoczyła.

Na Saską Kępę nie pojechaliśmy po to, żeby sprawdzać czy problem z parkowaniem istnieje, tylko żeby pokazać warszawiakom jego skalę. Badania, które przeprowadzili urzędnicy, potwierdzają to, co wie tu każdy mieszkaniec - zwykle około południa legalne miejsca zajęte są w 100 procentach. Trudno znaleźć nawet miejsce "nielegalne".

Wybraliśmy sobie jedną z kawiarni nieopodal skrzyżowania Francuskiej ze Zwycięzców. Uznaliśmy, że chcemy być wygodni i zaparkować nie dalej, niż 300 metrów od celu podróży. Ruszyliśmy i... ku naszemu zaskoczeniu znaleźliśmy wolne miejsce w niecałe pięć minut.

- Mieliście państwo dużo szczęścia, bo na co dzień sytuacja jest beznadzieja, jest naprawdę tragicznie. Wszystkie uliczki są pozajmowane - dziwi się mieszkająca nieopodal pani Danuta.

Mieszkańcy Saskiej Kępy o problemach z parkowaniem
Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl

"Parkujemy, gdzie możemy"

Szczęściu pomogło prawdopodobnie to, że na Saską Kępę wybraliśmy się w tygodniu przedświątecznym. Samochodów na ulicach było zauważalnie mniej, i dlatego zaparkowaliśmy wyjątkowo szybko. Ale to, że znalezienie w 5 minut miejsca 300 metrów od celu uznaje się za znakomity wynik i anomalię, pokazuje, że zwykle sytuacja jest beznadziejna.

- Parkingów nie ma, siłą rzeczy samochodów jest tu coraz więcej a na małych uliczkach nie ma gdzie stawać - rozkłada ręce pan Kajo. - Parkujemy, gdzie możemy. Jest fatalnie, a trzeba sobie jakoś radzić. Na chodnikach, w jednokierunkowych uliczkach, na łuku - wylicza pan Jan. - Każdy staje gdzie mu wygodnie i gdzie może stanąć - tłumaczy pan Jurek.

Faktycznie, według analiz przygotowanych na zlecenie ratusza, prawie połowa samochodów parkuje na Saskiej Kępie niezgodnie z przepisami. Pojawiły się też głosy o wprowadzeniu strefy płatnego parkowania. Wielu kierowców przekonanych jest, że akurat tutaj nie rozwiąże to problemu - miejsc jest po prostu tak mało, że mieszkańcy i tak wykorzystają je w 100 procentach. Prascy urzędnicy nie mają jednak większych wątpliwości - takie rozwiązanie jest nieuniknione. CZYTAJ WIĘCEJ

Proponowany obszar strefy płatnego parkowania
Pracownia projektowa K-D

kś/sk