Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Zapadlisko na 17 Stycznia z powodu "partyzanckiego przyłącza"

Warszawa

Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.plna ulicy 17 Stycznia zapadła się jezdnia

Na ulicy 17 Stycznia kierowcy mają do dyspozycji tylko jeden pas ruchu. Na drugim zapadł się asfalt. Winna temu jest firma, która nielegalnie podłączyła się do sieci wodociągowej - twierdzi Zarząd Dróg Miejskich.

Jezdnia zapadła się na wysokości budynku LOT w kierunku Żwirki i Wigury.

– Jedna z pobliskich firm wykonała nielegalne przyłącze do wodociągu. Zrobiła to w sposób partyzancki – denerwał się w środę Adam Sobieraj, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich. – Lepiej się zgłosić, uzyskać pozwolenie i zrobić to porządnie, ale przede wszystkim legalnie. Takie partyzanckie metody powodują później zagrożenie dla kierowców i pieszych – dodał.

Przyznali się do winy

Na miejsce przyjechały służby ZDM i MPWiK, które zabezpieczyły uszkodzone miejsce. – Firma do wszystkiego się przyznała i na własny koszt naprawi jezdnię – mówił Sobieraj. Przynajmniej na razie kierowcy nie mogą jednak liczyć na asfalt w tym miejscu. – W czwartek rano ma być zapewniona przejezdność. Jest jednak zbyt wilgotno na asfaltowanie, więc dziura zostanie zabrukowana – wyjaśniał.

Ale w czwartek przesunął deklarowany moment zakończenia prac na południe. Do tego czasu kierowcy jadący w stronę ul. Żwirki i Wigury mają do dyspozycji tylko jeden pas.

To nie wszystkie problemy jakie czekają firmę, która nie dopełniła formalności. – Przypadków nielegalnych przyłączy do sieci wodociągowej, kanalizacyjnej i elektrycznej jest więcej. Będziemy chcieli, żeby naprawa jezdni nie była jedyną konsekwencją jaka spotyka za tak lekkomyślne spowodowanie zagrożenia – ostrzega Sobieraj.

wp/ec