Wyremontują Podleśną. Nowa nawierzchnia, progi zwalniające i zebry

Warszawa

UM / Google MapsUlica Podleśna przejdzie remont

W środę drogowcy rozpoczną remont ulicy Podleśnej. Na jezdni pojawi się nowa nawierzchnia. Zmieni się też organizacja ruchu. Prace zostały podzielone na kilka etapów.

Podleśna zostanie wyremontowana na całej długości, na odcinku od Marymonckiej do Gwiaździstej. Zanim drogowcy położą nową nawierzchnię, wymienią jej podbudowę i położą nowe krawężniki wzdłuż drogi.

W planach jest też zmiana organizacji ruchu – przed istniejącymi już przejściami dla pieszych powstaną progi zwalniające. Dodatkowo nowe zebry pojawią się przy skrzyżowaniach z Lektykarską (po zachodniej stronie), Klaudyny (po zachodniej stronie) oraz Marii Kazimiery na wysokości numeru 38.

Po zakończeniu remontu na Podleśnej będzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 30 km/h.

Kilka etapów remontu

Remont został podzielony na kilka etapów. Pierwszy rozpocznie się rano 18 lipca i potrwa do 1 sierpnia.

Na tym etapie z ruchu wyłączona będzie jezdnia na odcinku od Marymonckiej do Lektykarskiej. Skrzyżowanie Lektykarskiej z Podleśną będzie jednak przejezdne. Objazd został wytyczony Gwiaździstą – Potocką - Słowackiego - Marymoncką. Kierowcy muszą liczyć się z tym, że z powodu budowy ronda, zamknięta jest ulica Klaudyny, a ruch na Rudzkiej i Mickiewicza odbywa się tymczasową jezdnią omijająca plac budowy.

W dalszej części prac, remontowane będą odcinek między Lektykarską a Klaudyny, potem skrzyżowanie Podleśnej i Klaudyny. Na koniec drogowcy położą nową nawierzchnię na całej długości jezdni. Koniec zaplanowany jest na 30 sierpnia.

W czasie remontu autobusy linii 121 zostaną skierowane na objazdy. Pojadą Marymoncką i Sacharowa, by zawrócić na rondzie przy stacji metra Słodowiec. Trasę zmienią też linie 181 i 197. Będą kursowały Marymoncką, dalej Słowackiego i Gdańską. Autobusy linii 197 będą jeździły Lektykarską, a linia nocna i 181 ulicą Rudzka.

ZOBACZ TEŻ MATERIAŁ O LIKWIDACJI LEWOSKRĘTU NA DWERNICKIEGO:

Remont na Grochowie
Lech Marcinczak, tvnwarszawa.pl

kk//ec