Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Wypadek radiowozu z kolumny. Moment zderzenia na filmie

Warszawa

Tak doszło do wypadkumichal231 / Kontakt 24
wideo 2/5

Moment wypadku radiowozu prowadzącego kolumnę z sekretarzem generalnym NATO nagrał użytkownik Kontaktu 24.

Na nagraniu, które nadesłał Michal213, widać auta stojąca na ulicy Hynka. Mają czerwone światło. W pewnej chwili na skrzyżowanie, ulicą Żwirki i Wigury w stronę centrum wjeżdża kolumna. Składa się łącznie z dziesięciu aut. Samochody mają włączone sygnały świetlne. Nagranie nie rozstrzyga, czy działały również syreny dźwiękowe.

Na filmie widać, że tuż przed wjazdem na skrzyżowanie pierwszy radiowóz zwalnia, ale wyprzedza go kolejny. Gdy ten zjeżdża ze skrzyżowania (już jako pierwszy w szyku), w bok, z dużą siłą uderza w niego jadący ulicą Sasanki w stronę alei Krakowskiej samochód dostawczy. Furgonetka przewraca się, uderzone auto policyjne kończy na chodniku, gdzie lekko potrąca pieszą.

Po wypadku kolumna aut zwalnia na kilka sekund, po czym rusza w dalszą drogę.

Trzy radiowozy

Pojawia się pytanie, dlaczego policjanci nie zdecydowali się na wcześniejsze wyłączenie z ruchu dużych skrzyżowań na trasie przejazdu. Komenda Stołeczna Policji odpowiada, że taki wariant pilotowania vipa wskazało Biuro Ochrony Rządu.

– Zakładał uczestnictwo trzech aut policyjnych. Jednego z tyłu, drugiego z przodu i tzw. flirtu, którego zadaniem jest jechanie na samym przodzie i umożliwianie bezpiecznego przejazdu kolumnie - tłumaczy Rafał Retmaniak z sekcji prasowej stołecznej komendy.

O przyczyny wyboru takiego wariantu zapytaliśmy w BOR. Czekamy na odpowiedź.

Czworo rannych

Radiowóz eskortujący kolumnę z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem zderzył się z samochodem dostawczym w czwartek około godziny 20. Ranne zostały cztery osoby: dwóch policjantów, kierowca furgonetki oraz piesza, którą potrącił radiowóz zepchnięty na chodnik. Ok. 70-letnia kobieta wyszła już ze szpitala.

Policja bada okoliczności wypadku. - Muszą być przeprowadzone badania, pojazdy zostaną zabezpieczone, a biegli sprawdzą je w laboratorium. Sprawdzą też, który samochód uderzył w który. Będzie też powołany biegły z zakresu wypadków drogowych - wyjaśniał Rafał Retmaniak z sekcji prasowej Komendy Stołecznej Policji.

Z kolei jeden ze świadków mówił na antenie TVN24, że na skrzyżowanie "policjant wjechał na 100 procent na czerwonym świetle".

Tak doszło do wypadku
michal231 / Kontakt 24

ran/b