Wszedł prosto pod koła mercedesa

Warszawa

fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl | | Polska Agencja Prasowa
fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl | | Getty Images
fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl | | AGH / NASA
fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl | | Polska Agencja Prasowa
fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl | | Eurosport
fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl | | Polska Agencja Prasowa
fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl | | Getty Images
fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl | | AGH / NASA
fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl | | Polska Agencja Prasowa
fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl | | Eurosport
fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl | | Polska Agencja Prasowa

Do śmiertelnego potrącenia pieszego doszło po godz. 7 w alei Prymasa Tysiąclecia na Woli. Godzinę później w tym samym miejscu nieuważny kierowca spowodował kolizję.

55-letni mężczyzna przechodził przez aleję Prymasa Tysiąclecia za ul. Górczewską w niedozwolonym miejscu. Próbował dostać się na pobliski bazarek na stadionie Olimpii. Wszedł wprost pod koła mercedesa, jadącego lewym pasem w stronę Bemowa. Pieszy zginął na miejscu.

- Mercedes musiał jechać z dużą prędkością, bo droga hamowania była długa - relacjonował z miejsca zdarzenia Lech Marcinczak z tvnwarszawa.pl.

Na miejscu pojawił się prokurator, który skierował kierowcę samochodu na badanie krwi.

Kolizja przez gapiostwo

Godzinę po śmiertelnym wypadku, w tym samym miejscu doszło do niegroźnej kolizji. Kierowca toyoty wjechał w tył skody. Prawdopodobnie zagapił się i nie zdążył wyhamować przed zwalniającymi z powodu utrudnień autami. Jak informuje nas oficer prasowa komendy stołecznej, nikt nie został ranny. Samochody odholowano.

W al. Prymasa Tysiąclecia utworzył się korek, który zacznał już na wiadukcie nad ul. Górczewską.

Wypadek i kolizja - tvnwarszawa.pl/Lech Marcinczak
| Eurosport

bako/mz