Wjechał w volkswagena, daewoo spłonęło. Kierowca pijany

Warszawa

Lech Marcinczak / tvnwarszawa.plWypadek na Sobieskiego

Kierowca daewoo wjechał w stojącego przed światłami volkswagena. Siła udarzenia była tak duża, że daewoo odbił się od drzewa, sygnalizacji świetlnej i uderzył jeszcze w znak drogowy, poczym stanął w płomieniach. Jego kierowca był pijany.

- Według relacji świadków kierowca daewoo jechał ul. Sobieskiego w kierunku Wilanowa. Przed skrzyżowaniem z ul. Idzikowskiego uderzył w tył volkswagena - relacjonuje Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl. - W wyniku zderzenia daewoo odbił się, uderzył w drzewo potem w sygnalizację świetlną, a następnie w słup ze znakami drogowymi – dodaje.

Prawie promil

Kiedy w końcu zatrzymał się na przejściu dla pieszych, zaczął się palić. – Kierowca wyszedł z auta o własnych siłach. Na miejsce wezwano straż pożarną, która ugasiła pożar. Samochód doszczętnie spłonął – informuje Marcinczak.

Jak się okazało, kierowca, który spowodował wypadek był pijany. - Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca miał prawie promil alkoholu we krwi - informuje Iwona Jurkiewicz ze stołecznej policji.

Przez prawie godzinę były ogromne utrudnienia w ruchu na ul. Sobieskiego w stronę Wilanowa.

Wypadek na Mokotowie | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wypadek na Mokotowie | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wypadek na Mokotowie | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wypadek na Mokotowie | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wypadek na Mokotowie | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wypadek na Mokotowie | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wypadek na Mokotowie | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wypadek na Mokotowie | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wypadek na Mokotowie | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wypadek na Mokotowie | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wypadek na Mokotowie | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wypadek na Mokotowie | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl

su/par