Warszawa w żałobie po zabójstwie prezydenta Gdańska

Warszawa

Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.plŻałoba w Warszawie

W stolicy rozpoczęła się żałoba po śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Odwołano między innymi miejskie imprezy.

Żałoba po tragicznej śmierci prezydenta Gdańska rozpoczęła się we wtorek 15 stycznia. Zarządził ją Rafał Trzaskowski. Według zarządzania prezydenta Warszawy żałoba ma potrwać przez trzy dni – do 17 stycznia.

Opuszczone flagi

W tym czasie flagi na budynkach należących do urzędu miasta mają być opuszczone do połowy masztu. A na pojazdach komunikacji miejskiej zawisnąć flagi przystrojone kirem. Trzaskowski odwołał również wszelkie imprezy o charakterze rozrywkowym.

"Jednocześnie zwracam się z apelem do organizatorów wszelkich imprez o charakterze rozrywkowym o ich odwołanie bądź ograniczenie" – napisał w zarządzeniu prezydent Warszawy.W osobnym wpisie na Twitterze poprosił, by był to czas zadumy i refleksji.

Do tego iluminacja na Krakowskim Przedmieściu, moście Śląsko-Dąbrowskim i światełka na choince na placu Zamkowym zostały wyłączone.

Flaga zwieszona do połowy masztu | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Flagi na tramwajach z kirem | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Flagi zwieszone do połowy | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Flaga zwieszona do połowy masztu | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Flaga zwieszona do połowy masztu | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Flagi na tramwajach z kirem | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Flagi zwieszone do połowy | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Flaga zwieszona do połowy masztu | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Flaga zwieszona do połowy masztu | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Flagi na tramwajach z kirem | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl

Pamięć o prezydencie

Z kolei w poniedziałek wieczorem warszawiacy tłumnie zebrali się przed Pałacem Kultury i Nauki, by uczcić pamięć zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Z placu Defilad przeszli pod hasłem "stop nienawiści" przed gmach Zachęty, gdzie niemal sto lat temu zamordowano Gabriela Narutowicza.

Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem na scenie w Gdańsku w niedzielę w czasie finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Był reanimowany na miejscu, a potem w szpitalu przeszedł kilkugodzinną operację. Lekarze długo walczyli o jego życie. Niestety, w poniedziałek po południu zmarł. Miał 53 lata.

CZYTAJ WIĘCEJ O ŚMIERCI PAWŁA ADAMOWICZA NA TVN24.PL

ran/r