Ruch mniejszy o połowę, wypadków wciąż dużo. "To, że jest luźniej, nie oznacza, że kierowcy jeżdżą bezpieczniej"

TVN Warszawa | Ulice

Autor:
dg/b
Źródło:
tvnwarszawa.pl
Ulice Warszawy po wprowadzeniu nowego rozporządzeniaTVN24
wideo 2/3
TVN24Ulice Warszawy po wprowadzeniu nowego rozporządzenia

Z marcowych statystyk przekazanych przez Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie wynika, że samochodów na ulicach jest o ponad połowę mniej. Mniejszy ruch nie oznacza jednak analogicznego spadku liczby wypadków.

W poniedziałek Zarząd Dróg Miejskich opublikował dane z marca dotyczące skali ruchu i liczby wypadków. "Z pomiarów ruchu jakie regularnie prowadzimy na rondzie Dmowskiego wynika, że liczba aut, które codziennie tamtędy przejeżdżają, zmniejszyła się o połowę. W zwykłym dniu roboczym z ronda korzystało około 90 tysięcy kierowców. W ostatnich dniach jest to zwykle mniej niż 45 tysięcy, co daje obraz zmian w natężeniu ruchu w stolicy" – czytamy w komunikacie ZDM.

Ruch samochodowy może więc być nawet o połowę mniejszy. Ale czy to oznacza, że na ulicach jest dwa razy bezpieczniej? Niekoniecznie.

"Poruszają się szybciej, generują proporcjonalnie więcej wypadków"

ZDM podaje, że w marcu 2019 roku doszło w stolicy do 63 wypadków w których zginęło pięć osób. Natomiast w marcu 2020 roku wypadków było 48, jedna osoba zginęła. "Pamiętajmy jednak, że mniejszej liczby wypadków i samych poszkodowanych można by się spodziewać również dlatego, że na ulicach jest nie tylko mniej aut, ale też pieszych i rowerzystów" - zaznaczają urzędnicy.

Jak oceniają, spadek liczby wypadków na drogach i ich efektów nie nadąża jednak za zmniejszonym ruchem drogowym. To, że na ulicach zrobiło się luźniej nie oznacza, że kierowcy jeżdżą bezpieczniej – wręcz przeciwnie. - Zarówno z danych ZDM, jak i codziennych naszych obserwacji ruchu samochodowego wynika, że mimo znacznie - nawet o 55 procent - ograniczonej liczby samochodów poruszają się one szybciej i generują proporcjonalnie więcej wypadków. W momencie gdy policja jest zajęta czym innym, a szpitale są przeciążone jest to skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie – ocenia Beniamin Łuczyński, rzecznik prasowy stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

Łuczyński stwierdził, że warszawskich kierowców wykorzystujących puste ulice do szybkiej jazdy można teraz spotkać na większości szerokich arterii. I wymienił aleję Jana Pawła II, Aleje Jerozolimskie oraz most Poniatowskiego.

Wciąż ginie dużo osób

Te obserwacje zestawiamy z twardymi danymi. Na stronie internetowej Komendy Głównej Policji znajdujemy ogólnopolskie statystyki dotyczące wypadków drogowych. W tygodniu od 26 lutego do 3 marca, czyli na kilkanaście dni przed wprowadzeniem ograniczeń w poruszaniu się, na polskich drogach odnotowano 428 wypadków, w których zginęło 28 osób. W ostatnim tygodniu, czyli od 1 do 7 kwietnia wypadków było o ponad połowę mniej - 197, ale najbardziej tragiczna rubryka jest na porównywalnym poziomie - w tym okresie zginęły 23 osoby.

W Komendzie Stołecznej Policji zapytaliśmy między innymi o liczbę wystawionych w marcu mandatów za przekroczoną prędkość. Dla porównania, pytamy również o marzec ubiegłego roku, a także o to, czy liczba patroli drogówki jest obecnie taka sama, jak w okresie przed ogłoszeniem stanu epidemii. Czekamy na odpowiedź.

Autor:dg/b

Źródło: tvnwarszawa.pl

Źródło zdjęcia głównego: Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl