Obwodnica przez Wesołą i Sulejówek. Zerwali umowę, szukają nowego projektanta

TVN Warszawa | Ulice

Autor:
mp/b
Źródło:
tvnwarszawa.pl
Dronem nad WOW przez Wesołązdjęcia Artur Węgrzynowicz, montaż Marcin Chłopaś
wideo 2/3
Wschodnia Obwodnica Warszawy przez Wesołą

W ciągu kilku dni Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosi przetarg na wykonawcę, który dokończy dokumentację projektową Wschodniej Obwodnicy Warszawy przez Wesołą i Sulejówek. Poprzednia umowa została zerwana, bo dotychczasowy wykonawca był - jak określili drogowcy - "nierzetelny".

Jak wyjaśniła GDDKiA, ogłoszenie o zamówieniu trafiło do publikacji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej, co oznacza, że postępowanie zostanie wszczęte w najbliższych dniach.

"Zadaniem projektanta będzie kontynuacja opracowywania dokumentacji zawierającej uszczegółowienia techniczne wskazane w decyzji środowiskowej, jak na przykład zajętość terenu pod przyszłą drogę ekspresową. Projektant przeprowadzi również szczegółowe badania warunków geologicznych" - podali drogowcy.

Tędy ma przebiegać Wschodnia Obwodnica Warszawytvnwarszawa.pl

Poprzednia umowa została zerwana

Drugi przetarg był konieczny, bo pod koniec maja drogowcy odstąpili od umowy z pierwotnym wykonawcą dokumentacji projektowej, konsorcjum firm z liderem Complex Projekt. Jako powody GDDKiA wskazała między innymi niskie zaawansowanie procentowe realizacji projektu i małe zaangażowanie wykonawcy.

Umowa z tym konsorcjum zawarta została rok wcześniej - w czerwcu 2019 roku. W ciągu 12 miesięcy projektant był zobowiązany opracować elementy koncepcji programowej, w tym wykonać dokumentację geologiczno-inżynierską i hydrogeologiczną, jak i uzyskać niezbędne decyzje, na przykład zatwierdzenie projektu robót geologicznych przez marszałka województwa mazowieckiego. Z tego zadania wywiązał się w 30 procentach.

Po odebraniu ukończonej dokumentacji inwestor ogłosi docelowy przetarg na realizację w systemie "Projektuj i buduj".

Wschodnia Obwodnica Warszawy

Wschodnia Obwodnica Warszawy to część trasy S17 pomiędzy węzłami Drewnica i Lubelska. Ma długość około 16,3 kilometra i została podzielona na trzy odcinki:

węzeł Drewnica - węzeł Ząbki (ok. 3,6 km), węzeł Ząbki - węzeł Zakręt (ok. 10,2 km), węzeł Zakręt - węzeł Lubelska (ok. 2,5 km).

"Trasa będzie posiadała dwie jezdnie po trzy pasy ruchu. Wybudowanych zostanie pięć węzłów - Ząbki, Rembertów, Poligon (zjazd techniczny dla wojska), Zakręt i Lubelska" - podali drogowcy i zapowiedzieli, że po potwierdzeniu finansowania na realizację robót na pierwszym odcinku, ogłoszą przetarg na wykonawcę w systemie "Projektuj i buduj". Jak szacują, prace rozpoczną się tam w 2021 roku i zakończą w 2024.

Z kolei na trzecim odcinku pomiędzy węzłami Zakręt i Lubelska trwają prace budowlane. "Zgodnie z umową termin zakończenia robót upływa w kwietniu 2021 r. W rozpatrywaniu są roszczenia wykonawcy w zakresie wydłużenia czasu na ukończenie" - poinformowali drogowcy.

Przebieg trasy S17 na odcinku Ząbki - ZakrętGDDKiA

Przebieg drogi budzi kontrowersje

Drugi odcinek między węzłami Ząbki i Zakręt budzi wiele emocji wśród mieszkańców Wesołej. Według pierwszej koncepcji trasa miała przebiegać przez południową część dzielnicy, z dala od jej centrum, częściowo w tunelu (tak zwany wariant czerwony). Po długich bataliach sądowych decyzja ta została unieważniona.

Po latach Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wróciła do projektowania WOW przez Wesołą. Początkowo nadal wskazywała wariant czerwony jako preferowany, by w 2015 zmienić zdanie i wskazać jednak zielony - na nasypie przez centrum Wesołej, przy urzędzie gminy, przedszkolach i szkołach.

Jak tłumaczyli drogowcy, powodem jest między innymi to, że zmieniły się kryteria oceny lokalizacji. Początkowo najważniejszy przy wyborze był wpływ drogi na środowisko, a więc również jakości życia mieszkańców. Stanowił 3/4 całej oceny. W 2015 roku waga tego aspektu została jednak zrównana z pozostałymi kryteriami. Teraz na decyzję drogowców środowisko wpływa tylko w 1/3. Liczy się dokładnie tak samo, jak kryteria techniczne i ekonomiczne.

W lipcu 2018 roku "Gazeta Stołeczna" napisała, że rząd zrezygnuje z prowadzenia drogi po nasypie przez centrum dzielnicy. Powołała się na wiceministra infrastruktury Marka Chodkiewicza. Miał on wtedy powiedzieć, że zamiast nasypu w Wesołej rozważane są inne rozwiązania. Pierwsze to trasa na powierzchni lub w tunelu przez środek Wesołej (wariant "zielony") lub tunel bliżej osiedla Zielona (wariant "czerwony").

Dwa warianty przebiegu S17 przez WesołąSąsiedzi dla Wesołej

Odwołali się od decyzji środowiskowej

Po wyborach samorządowych sprawa jednak ucichła, ale mieszkańcy złożyli odwołanie od decyzji środowiskowej wydanej przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska pod koniec grudnia 2018 roku. Ich zdaniem została wydana z naruszeniem przepisów, a jej autorzy nie wzięli pod uwagę między innymi aktualnych analiz akustycznych. Wariant czerwony, czyli biegnący przez południową część dzielnicy, byłby według nich ocenie lepszy nie tylko dla środowiska, ale i dla komfortu ich życia.

Podczas styczniowego protestu przypominali, że przed laty ludzie kupowali działki z dala od planowanej trasy i płacili więcej, żeby nie mieszkać przy obwodnicy.

Ratusz i Rada Warszawy poparły argumenty mieszkańców. W odwołaniu od decyzji środowiskowej prezydent Rafał Trzaskowski wskazywał, że budowa trasy przez centrum Wesołej jest niezgodna z dokumentami planistycznymi miasta i województwa mazowieckiego.

Jak mówi nam rzeczniczka stołecznego oddziału GDDKiA Małgorzata Tarnowska, termin rozpatrzenia odwołania przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska był kilkakrotnie przesuwany, obecnie obowiązuję ten wyznaczony na listopad 2020. Ale, jak przyznała Tarnowska, drogowcy nie muszą i nie zamierzają wstrzymywać inwestycji z powodu braku tego rozpatrzenia. - Odwołania od decyzji nas nie wstrzymują - powiedziała tvnwarszawa.pl.

Autor:mp/b

Źródło: tvnwarszawa.pl

Źródło zdjęcia głównego: tvnwarszawa.pl