Bele siana i brony na Trakcie Królewskim. "Policjanci siłą usunęli manifestantów"

TVN Warszawa | Ulice

Autor:
kk/ran
Źródło:
tvnwarszawa.pl, PAP
Manifestacja rolników została rozwiązana przez policjęTVN24
wideo 2/7
Protest rolników na Nowym Świecie

Rolnicy z Agrounii zorganizowali spontaniczny protest na Nowym Świecie. Na jezdni ułożyli brony i bele siana. Interweniowała policja.

Uczestnicy zgromadzenia zebrali się na wysokości ulicy Foksal, w rejonie siedziby Polskiego Związku Łowieckiego. Przebieg manifestacji transmitowali w mediach społecznościowych. Na udostępnionym przez nich nagraniu widać kilkadziesiąt osób. Część z nich stoi wokół bel siana rozłożonych na jezdni. Można też dostrzec, że byli połączeni łańcuchami.

- Pośród transparentów można dostrzec hasła: "Polski Związek Łowiecki do reformy", "Wybierajcie rolnicy czy dziki, żywność czy zabawa?", "Zegar zagłady tyka" - opisywał Tomasz Zieliński z tvnwarszawa.pl.

Dodał, że rolnicy przynieśli też ze sobą opony, nagłośnienie i wypchanego dzika.  

Policjanci usunęli demonstrantów

Na miejscu protestu zjawiła się też policja. - Policjanci będą podejmowali działania, celem przywrócenia stanu zgodnego z prawem - przekazał po godzinie 11 Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

Jak relacjonował niedługo później nasz reporter, zgromadzenie zostało rozwiązane. - Policjanci siłą usunęli nielegalnych manifestantów - mówił Zieliński.

- Policjanci apelowali do protestujących o zachowanie zgodne z prawem. Pomimo tego sytuacja nie uległa zmianie, w związku z czym zgromadzenie zostało rozwiązane przez policjantów przy użyciu siły - potwierdził Marczak.

"Podejmowane będą kroki prawne"

Jak przyznał, "każdy ma prawo protestować, ale te osoby muszą mieć świadomość, że nie mogą łamać obowiązujących norm prawnych". - Tam, gdzie mamy do czynienia ze zgromadzeniem spontanicznym, trzeba się liczyć z tym, że policja będzie takie zgromadzenia rozwiązywać, z uwagi chociażby na przywrócenie bezpieczeństwa, w tym przypadku w ruchu drogowym - dodał rzecznik KSP.

Poinformował również, że wobec protestujących rolników "podejmowane będą kroki prawne". - Z jednej strony mówimy o możliwości nałożenia mandatów karnych, a z drugiej - o złożeniu wniosku o ukaranie do sądu. Wszystko uzależnione jest od dalszych kroków podjętych przez policjantów, biorących udział w tym zabezpieczeniu - podsumował.

Autobusy na objazdach

Protest rolników spowodował utrudnienia w ruchu. Autobusy kursujące Traktem Królewskim nie miały możliwości przejazdu. Zarząd Transportu Miejskiego ostrzegał przed opóźnieniami przed pasażerów linii 111, 116, 128, 175, 180, 222, 503, 518. Autobusy były kierowane na trasy objazdowe.

Te jadące w kierunku północnym omijały manifestację trasą: rondo de Gaulle’a - Aleje Jerozolimskie - Krucza - Szpitalna - Świętokrzyska - Nowy Świat. Natomiast jadące w kierunku południowym z Nowego Światu skręcały w Świętokrzyską i dalej jechały Jasną - Zgoda - Kruczą - Alejami Jerozolimskimi do ronda de Gaulle’a.

Około godziny 14.30 Zarząd Transportu Miejskiego podał, że Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście zostały odblokowane.

Dlaczego rolnicy protestują?

Jeden z koordynatorów ruchu w województwie lubelskim Andrzej Waszczuk, powiedział w rozmowie z PAP, że rolnicy postulowali do związku łowieckiego o wzięcie odpowiedzialności za pomór świń w gospodarstwach. - Problem z dziką zwierzyną zarażoną ASF odbija się na wsiach już od lat. Apelujemy od 2004 roku, że jest za dużo dzików, które roznoszą choroby i w dalszym ciągu nie widać, żeby podjęto realne kroki w zwalczaniu zarazy. Z tego powodu liczba świń w gospodarstwach maleje w zastraszającym tempie - dodał.

Rolnicy domagają się między innymi zwrotu pieniędzy za szkody wyrządzone w ich gospodarstwach przez myśliwych. Apelują też do władz o skuteczne zwalczanie ASF.

Źródło: tvnwarszawa.pl, PAP

kk/ran