Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Zaatakował kierowcę jednego auta, rozbił drugie. Policja: usłyszał zarzuty, był poszukiwany

Warszawa | Ulice

Autor:
ab,jw/ran
Źródło:
tvnwarszawa.pl
"Ma do odsiadki 147 dni"TVN24
wideo 2/3
GTA Bielany

Mężczyzna zatrzymany po szarpaninie i próbie odjechania białym audi na Bielanach usłyszał zarzuty. Policja dodaje, że był wcześniej poszukiwany. A do redakcji Kontaktu 24 zgłosił się uczestnik zdarzenia, który relacjonuje, że to jego autem próbował odjechać oskarżony.

Mowa o mężczyźnie, którego zachowanie zarejestrował we wtorek wieczorem na Bielanach Reporter 24.

Policja poinformowała o dwóch zarzutach, jakie usłyszał. - Pierwszy dotyczył usiłowania kradzieży samochodu, a drugi jazdy pod wpływem alkoholu - poinformowała Kamila Szulc z bielańskiej komendy.

Jak dodała, mężczyzna poszukiwany był przez policję: ma spędzić za kratami 147 dni. - Zostanie doprowadzony do aresztu, celem odbycia kary - wyjaśniła Szulc.

"Zobaczyłem awanturę"

Film z wtorku otrzymaliśmy na Kontakt 24. Nagrał go pan Piotr. Widać na nim skrzyżowanie Rudnickiego i Maczka na Bielanach. Sytuacja rozwija się już od dłuższej chwili. Na lewym pasie stoi białe audi, nieco wcześniej, na prawym - czarne bmw. Obok niego dwaj mężczyźni. Jeden uderza w dach i zachowuje się tak, jakby chciał wyciągnąć kierowcę z auta. Drugi, kierowca audi, wyjmuje telefon - z relacji Piotra wynika, że był świadkiem zamieszania i próbował uspokoić agresywnego człowieka. - Dzwoni po policję. Dostaje kopniaka w dłoń z telefonem - relacjonował Reporter 24.

Z redakcją Kontakt 24 skontaktował się w czwartek właściciel uszkodzonego audi - pan Kamil, radca prawny. - Nie wiem, o co poszło. Przejeżdżałem tamtędy i zobaczyłem awanturę na ulicy. Mężczyzna, który dobijał się do tego bmw, był agresywny - opowiadał pan Kamil.

Jak dodał, w bmw siedziała "spanikowana, płacząca kobieta". - Zdecydowałem się zainterweniować. Wyszedłem więc ze swojego samochodu i powiedziałem do tego agresora, że dzwonię na policję. On zajął się mną, próbował kopnąć. W tym czasie kobieta wykorzystała moment jego nieuwagi i odjechała - kontynuował opowieść.

Jak relacjonował dalej, napastnik wsiadł do jego audi i próbował jechać za nią, ale wjechał w słup. - Po moim telefonie policja przyjechała bardzo szybko, dotarcie na miejsce zdarzenia zajęło im mniej niż dwie minuty - podsumował pan Kamil.

Audi zostało odholowane. - Zgłosiłem szkodę do ubezpieczyciela, w następnym tygodniu auto ma ocenić rzeczoznawca - zakończył.

Źródło: tvnwarszawa.pl

ab,jw/ran