W sobotę związkowcy, w niedzielę biegacze i rowerzyści

Warszawa

Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.plBieg wokół SGH

Po sobotnim marszu gwiaździstym w niedzielę kierowcy musieli zmierzyć się z kolejnymi utrudnieniami. Tym razem na stołecznych ulicach pojawili się biegacze i rowerzyści.

W sobotę ruch centrum stolicy utrudniał marsz gwiaździsty zorganizowany przez związkowców zrzeszonych w OPZZ. O jego przebiegu i związanymi z nim utrudnieniami informowaliśmy przez cały dzień.

Według organizatorów w manifestacji wzięło udział łącznie 60 tys. osób, z czego połowa to działacze ZNP. Służby porządkowe twierdziły, że manifestantów było ponad 30 tys.

Po sobotnich wydarzeniach także w niedzielę kierowcy musieli liczyć się z problemami i czasowym wyłączeniem z ruchu stołecznych ulic.

Biegacze na Mokotowie

Tuż po 10. rozpoczął się bieg wokół Szkoły Głównej Handlowej.

Zawodnicy przebiegli ulicami: Batorego, Wiśniową, Rakowiecką, Sandomierską, Narbutta, Kwiatową, Madalińskiego, Kazimierzowską, Racławicka i al. Niepodległości.

- W trakcie biegu zamknięte były zarówno ulice, którymi toczyły się zawody, jak i boczne - relacjonuje reporter tvnwarszawa.pl Tomasz Zieliński.

Rowerzyści w Rembertowie

Z utrudnieniami musieli liczyć się także kierowcy, którzy w niedzielę przejeżdżali przez Rembertów. Po południu na błoniach przy ul. Strażackiej spotkali się rowerzyści, którzy przejechali w czwartej Rembertowskiej Masie Krytycznej.

Przejazd w godz. 13-16 zaplanowano następującą trasą: ul. Kordiana – Roty – Madziarów – Magenta – Kadrowa – Czwartaków – al. Sztandarów – al. gen. A. Chruściela "Montera" – Gierczak – Pontonierów – Czerwonych Beretów – Frontowa – Topograficzna – Fizyków – Gawędziarzy – Cyrulików – Marsa – F. Ilskiego – al. Komandosów – Grzybowa – Wspólna – Płatnerska – Bombardierów – Zawodowa – Paderewskiego – Strażacka.

Komunikacja miejska kierowana była na najbliższe przejezdne ulice, a na trasach objazdów autobusy zatrzymywały się na wszystkich przystankach.

Start biegu wokół SGH:

Zawodnicy wystartowali spod "Stodoły"
Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl

jk/jb/PAP/b/kś