Uszkodził kilka zaparkowanych samochodów i dachował. Był pijany

Warszawa

Dachowanie w Pruszkowie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Dachowanie w Pruszkowie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Dachowanie w Pruszkowie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Dachowanie w Pruszkowie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Dachowanie w Pruszkowie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Dachowanie w Pruszkowie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Dachowanie w Pruszkowie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Dachowanie w Pruszkowie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Dachowanie w Pruszkowie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Dachowanie w Pruszkowie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Dachowanie w Pruszkowie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl

Na ulicy Ewy w Pruszkowie doszło do dachowania osobowego peugeota. - Kierujący był pod wpływem alkoholu, miał ponad dwa promile i zakaz prowadzenia pojazdu - poinformowała policja. Nasz reporter dodał, że "zanim auto dachowało, jego kierowca rozbił siedem innych samochodów".

Wszystko wydarzyło się w środę około godziny 15.20. - Peugeot dachował przy ulicy Ewy. Nikt w tym zdarzeniu nie ucierpiał. Kierujący był pod wpływem alkoholu. Alkomat pokazał ponad dwa promile - podała chwilę po zdarzeniu Karolina Kańka z Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie. Ostrzegała też kierowców przed utrudnieniami. - Ulica jest zablokowana - mówiła. Według naszego reportera Artura Węgrzynowicza, kierujący peugeotem - zanim dachował - rozbił od czterech do dziesięciu innych samochodów osobowe. Na miejsce - oprócz policji - przyjechała karetka pogotowia i straż pożarna.

Policja: będą zarzuty

W czwartek funkcjonariusze udzielili więcej informacji o całym zajściu. Kierujący peugeotem miał 56 lat. Wyczuli od niego woń alkoholu, kiedy ratownicy udzielali mu pomocy. "Po badaniu alkomatem okazało się, że miał on ponad 2 promile alkoholu w organizmie" - czytamy w komunikacie.

"Po sprawdzeniu danych w policyjnej bazie okazało się, że 56-latek posiadał zakaz prowadzenia pojazdów, orzeczony wyrokiem sądu w listopadzie 2016 roku, a obowiązujący do listopada 2019 roku" - poinformowali policjanci.

I zapowiedzieli, że "po wytrzeźwieniu w policyjnym areszcie, mężczyzna usłyszy zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, złamania zakazu sądowego oraz poniesie odpowiedzialność za kolizję, podczas której uszkodził siedem samochodów".

CZYTAJ TAKŻE O ZDERZENIU PRZED KANCELARIĄ PREMIERA:

Zderzenie w Alejach Ujazdowskich
Tomasz Zieliński, tvnwarszawa.pl

kw/mś