Taksówkarze protestowali w centrum Warszawy

Warszawa

Protest w ścisłym centrumTVN24
wideo 2/3

Taksówkarze protestowali na ulicach Warszawy. Chcieli kolejny raz zwrócić uwagę na problem przewoźników bez licencji, którzy, jak mówią, "odbierają im klientów".

Taksówkarze zebrali się w samo południe w dwóch miejscach, a potem wyruszyli w kierunku centrum.

Ci zgromadzeni w środę przed Stadionem Narodowym oraz na parkingu przy hali Torwar ruszyli po godz. 12 w kierunku centrum. Z Torwaru jadą ulicami: Łazienkowską, Myśliwiecką, Górnośląską, Piękną, alejami Ujazdowskimi do placu Trzech Krzyży.

Ze Stadionu Narodowego przejazd odbył się Alejami Jerozolimskimi do ronda Dmowskiego, gdzie protestujący spotkali się z taksówkarzami jadącymi z Torwaru. Następnie razem przejechali w kierunku Dworca Centralnego.

Były utrudnienia

Największe utrudnienia na drogach około godz. 12.30 były na placu Trzech Krzyży, gdzie taksówkarze w ramach protestu jeździli wokół placu. Utrudnienia były także w Alejach Ujazdowskich od Chopina w kierunku placu Trzech Krzyży, a także w Alejach Jerozolimskich. Policjanci kierowali ruchem m.in. w okolicach pl. Trzech Krzyży, nie pozwalając na jego okrążanie.

- Policjanci przez cały czas starają się reagować stosownie do okoliczności. Nie było sytuacji zagrażających zdrowiu bądź życiu - mówił Jarosław Florczak z sekcji prasowej Komendy Stołecznej Policji.

Po godzinie 14 poinformował, że protest się zakończył.

"Nie będziemy mogli ostrzec"

Informacje o planowanym proteście nie dotarły oficjalną drogą do urzędników ani policjantów.

- Organizatorzy protestu nie poinformowali o nim ratusza, w związku z tym nie znamy dokładnego przebiegu trasy. To oznacza, że nie będziemy w stanie wcześniej ostrzec warszawiaków o utrudnieniach - tłumaczył w poniedziałek Tomasz Demiańczuk z wydziału prasowego stołecznego ratusza.

- Policja nie została uprzedzona o planowanym proteście. Mogę zapewnić, że policjanci będą bacznie przyglądać się sytuacji i reagować stosownie do okoliczności - zapowiadał na początku tygodnia Jarosław Florczak z Komendy Stołecznej Policji.

Poprzedni protest warszawscy taksówkarze zorganizowali 18 października. Teraz postanowili przypomnieć o sobie rządzącym i zwrócić uwagę na problem nielegalnych - w ich ocenie - przewoźników.

"Ostatnie ostrzeżenie"

"Poprzedni protest miał być ostrzeżeniem. Nie zadziałało. Ten będzie ostatnim ostrzeżeniem. Tym razem będą utrudnienia w ruchu w centrum Warszawy, ale w środku dnia. Kolejny protest zablokuje centrum miasta w godzinach szczytu" – czytamy na facebookowym profilu Związku Zawodowego "Warszawski Taksówkarz".

- Domagamy się zintensyfikowania prac nad nowelizacją ustawy o transporcie drogowym - tłumaczy Artur Wnorowski. – Chcemy, by przepisy były jednakowo egzekwowane wobec wszystkich przewoźników. Tymczasem nielegalni przewoźnicy działają bez licencji, nie mają obowiązku wykonywania badań psychotechnicznych czy posiadania kas fiskalnych. A przede wszystkim – chodzi nam o jednakową odpowiedzialność przewoźników za to, co dzieje się z pasażerem - wyjaśnia.

Zobacz nasz materiał o poprzednim proteście:

PAP/ran/kr/r

Protest taksówkarzy na ulicachTVN24
wideo 2/2