Staranował przystanek, uciekł i zaparkował na stacji

Warszawa

Mirosław PachulskiBMW zniszczyło przystanek

Kierowca BMW zniszczył przystanek autobusowy w podwarszawskim Legionowie i uciekł. Policjanci odnaleźli auto na pobliskiej stacji benzynowej.

Do zniszczenia wiaty przystankowej doszło w niedzielę wieczorem w podwarszawskim Legionowie. W przystanek wjechał samochód, rozbijając szyby wiaty i wyginając jej metalową ramę. Sprawca odjechał z miejsca zdarzenia. Policja dokonała oględzin rozbitego przystanku, a strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Legionowie zabezpieczyli taśmą ostrzegawczą niebezpieczne elementy.

- Przeszukaliśmy teren i na tyłach pobliskiej stacji paliw znaleźliśmy samochód, który prawdopodobnie uczestniczył w tym zdarzeniu. Było to auto marki BMW – powiedział oficer prasowy KPP w Legionowie, Jarosław Florczak.

Śledczy, znając numer rejestracyjny auta, prowadzili czynności mające na celu ustalenie właściciela auta. Jednak sprawca zgłosił się sam na komendę i przyznał do kolizji. Kierowca BMW to 28-letni mężczyzna – poinformował Florczak.

- To zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja. 28-latek został ukarany grzywną w wysokości tysiąca złotych. Dobrowolnie poddał się karze – podsumował oficer prasowy.

Zobacz też jakie były konsekwencje wjechania samochodu terenowego w przystanek w Śródmieściu:

mn

"Na przystanku znajdowały się dwie osoby" Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl
wideo 2/3