Rembertowska demolka ze słupem w tle

Warszawa

Lech Marcinczak/TVN Warszawa | | michal-koziolek.pl
Lech Marcinczak/TVN Warszawa | | Sekcja Informacyjno-Prasowa PKW Afganistan
Lech Marcinczak/TVN Warszawa | | Gaża Agencja Aktorska
Lech Marcinczak/TVN Warszawa | | TVN24 Pomorze, www.wizjalokalna.pl
Lech Marcinczak/TVN Warszawa | | New Warsaw
Lech Marcinczak/TVN Warszawa | | http://michal-koziolek.pl
Lech Marcinczak/TVN Warszawa | | michal-koziolek.pl
Lech Marcinczak/TVN Warszawa | | Sekcja Informacyjno-Prasowa PKW Afganistan
Lech Marcinczak/TVN Warszawa | | Gaża Agencja Aktorska
Lech Marcinczak/TVN Warszawa | | TVN24 Pomorze, www.wizjalokalna.pl
Lech Marcinczak/TVN Warszawa | | New Warsaw
Lech Marcinczak/TVN Warszawa | | http://michal-koziolek.pl

Na ulicy Czwartaków doszło do zderzenia samochodu dostawczego z seatem. Siła uderzenia była tak duża, że dostawczak zjechał na chodnik i uderzył w betonowy słup. Na tym jednak się nie skończyło. Słup przewrócił się prosto na stojące samochody.

W kolizji nikt nie ucierpiał. Na miejsce musiała przyjechać straż pożarna, która ścięła zawalony słup. To spowodowało, że ulica Czwartaków była przez kilkanaście minut zablokowana.

Okazało się, że sprawcą wypadku był kierowca auta osobowego. Nie ustąpił pierwszeństwa samochodowi dostawczemu.

Ciężkie życie reportera

Kolizja spowodowała sporo emocji. Na miejscu zdarzenia pojawiła się córka kierowcy seata. - Rzuciła się na mnie, zaczęła mnie popychać i wyzywać za to, że jestem tu z kamerą. W tej sytuacji nerwy wzięły górę - komentuje Lech Marcinczak, reporter TVN Warszawa.

aq